Reklama
Rozwiń
Reklama

Śledztwo smoleńskie - zmarnowany rok

Czy narodowe cele można realizować jako mniejszościowy udziałowiec w quasi-federacji? - zdaniem szefa MSZ to najważniejsze pytanie, na które powinniśmy sobie odpowiedzieć

Publikacja: 26.12.2011 20:15

Śledztwo smoleńskie - zmarnowany rok

Foto: Uważam Rze

- Powinniśmy uznać, że Unia Europejska jest bardzo ścisłym związkiem państw o wielu cechach federacji - mówi Radosław Sikorski w wywiadzie, którego udzielił Pawłowi Lisickiemu i Piotrowi Gabrielowi, redaktorom tygodnika.

Minister spraw zagranicznych deklaruje w nim: "mnie słowo "federacja" nie przeraża". I dodaje, że cechą, która odróżnia Unię Europejską od innych federacji, jest możliwość wystąpienia z niej, co według niego stanowi kluczowy element zachowania suwerenności.

Szef polskiej dyplomacji proponuje też racjonalną dyskusję, "co warto oddać na szczebel unijny i w zamian za co".

Sikorski atakuje również polską prawicę i brytyjskich torysów. Zarzuca im "dwoistość", bo jego zdaniem popierali federacje, ale tylko takie, w których dominowali. Mówi także o "polskich eurofobach".

- Czyniono zarzut z tego, iż niektóre propozycje federacyjne są zbieżne z federacyjnymi koncepcjami partii niemieckich. Tym, którzy uważają, że to jest niebezpieczne, pragnę zadać pytanie: czy naprawdę chcecie, by niemieckie partie porzuciły idee federacyjne i przyjęły waszą koncepcję suwerennej demokracji? - pyta Sikorski.

Reklama
Reklama

I podkreśla, że "powinniśmy trzymać ich za słowo (...) dopóki Niemcy godzą się na okiełznanie swej siły w ramach instytucji wspólnotowych". - Bo alternatywa jest gorsza - uważa.

Tematem tygodnia najnowszego wydania tygodnika "Uważam Rze" jest stan śledztwa smoleńskiego. "Ciężko stwierdzić, czy ten rok pod względem wyjaśniania katastrofy smoleńskiej ze strony władz był tak samo zmarnowany czy jeszcze gorszy" - zauważa Marek Pyza.

Publicysta pisze "o partyzanckiej wojnie o prawdę", w wyniku której skrawki wiedzy ujawniają nie ci, którzy powinni.

"Dowody zastąpiono propagandą i medialnym praniem mózgów" - zauważa gorzko przewodniczą- cy parlamentarnego zespołu badającego katastrofę, poseł Antoni Macierewicz w rozmowie z braćmi Michałem i Jackiem Karnowskimi.

A Edmundowi Klichowi, szefowi Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, przyglądają się reporterzy Michał Majewski i Paweł Reszka. W tekście zatytułowanym "Pułkownik od skandali" kreślą jego portret. "Wiemy, że nagrywał. Nie wiemy, w co grał" - piszą.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Warszawska Wytwórnia Energii. Nowa panorama stolicy dzięki inwestycji za 1,65 mld złotych
Kraj
Wirtuale 2026: Nominacje dla dziennikarzy „Rzeczpospolitej” i grupy PTWP
ekologia
Co dalej ze Strefą Czystego Transportu w Warszawie? Radni nie są przekonani
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama