Rodzina Tomasza D., jednego z najbogatszych Polaków, będzie sądzona za nielegalne skupowanie kościelnej ziemi, fałszowanie dokumentów i pranie brudnych pieniędzy. Sędzia Roman Kubiś odrzucił wczoraj wniosek obrońców oskarżonych o umorzenie sprawy: – Wniosek jest nieuzasadniony i przedwczesny.
Poza 28-letnim Tomaszem D., właścicielem górniczej spółki Famur, na ławie oskarżonych zasiadło sześciu członków jego rodziny, m.in. ojciec Jacek D., twórca giełdowego Famuru, matka, żona i siostra. Rodzina D. od 2008 r. skupowała ziemię na Śląsku od podmiotów kościelnych, które otrzymały ją w ramach orzeczeń Komisji Majątkowej jako rekompensatę za grunty zabrane w czasach PRL.
Chodzi głównie o nieruchomości krakowskiego Towarzystwa Pomocy dla Bezdomnych im. św. Brata Alberta – jednego z największych beneficjentów Komisji.
Pośrednikiem był Marek P., były funkcjonariusz SB (również oskarżony m.in. o skorumpowanie członka Komisji Majątkowej). Działki od razu trafiały w ręce D. dzięki – co potwierdzają ustalenia prokuratury – znajomości z bp. Piotrem Liberą oraz ekonomem katowickiej archidiecezji ks. Mirosławem P. (oskarżony o poświadczanie nieprawdy w orzeczeniach Komisji Majątkowej).
Rodzina D. – jak twierdzi prokuratura – aby nabywać grunty, fikcyjnie się meldowała w gminie, w której chciała kupić ziemię, oraz poświadczała nieprawdę, że jej członkowie są rolnikami.