Reklama
Rozwiń
Reklama

Wrocław miastem spotkań bandytów

Strzelanina na pełnym ludzi osiedlu, a potem banda z kijami bejsbolowymi i maczetami biorąca za nią odwet w biały dzień na środku ulicy. Tak walczą gangi o wpływy we Wrocławiu

Publikacja: 22.08.2012 21:25

Wrocław miastem spotkań bandytów

Foto: PAP/serwis codzienny, ak Aleksander Koźmiński

Dotychczasowy bilans to trzech ciężko rannych mężczyzn i niepokój mieszkańców Wrocławia, że wkrótce dojdzie do kolejnych starć gangów.

Są pierwsi zatrzymani po wtorkowej bitwie - mówi „Rz" nadkomisarz Krzysztof Zaporowski z dolnośląskiej policji. - To pierwsze efekty pracy 100 policjantów, w akcji użyto helikoptera. Prowadzimy działania operacyjne w środowisku przestępczym, również pod kątem kolejnych podobnych zdarzeń.

Nad sprawami pracują dwa zespoły powołane przez policję i prokuraturę. - Ze względu na rangę przestępstw- wyjaśnia nadkom. Zaporowski.

Ale śledczy nie udzielają żadnych informacji na temat szczegółów zajść, które miały miejsce w piątek i wtorek. Policja nie odpowiada również wprost, czy oba incydenty łączą się ze sobą. -  Jest to przedmiotem ustaleń śledztwa - mówi „Rz" prokurator Jakub Przystupa z wrocławskiej Prokuratury Okręgowej.

Śledczy potwierdzają jedynie fakty: w piątek we wrocławskiej dzielnicy Gaj doszło do strzelaniny, a we wtorek na oddalonym o kilka kilometrów od Gaju skrzyżowaniu - bitwy dwóch grup zużyciem niebezpiecznych przedmiotów.

Reklama
Reklama

Strzały padły, gdy grupa mężczyzn chciała pomścić ciężko pobitego kolegę dzień wcześniej w innej części Wrocławia. Gdy szykowali się do ataku z kijami, w ich kierunku ktoś zaczął strzelać z innego samochodu. Jeden z nich został ranny.

Kije bejsbolowe i maczety poszły w ruch we wtorek po południu. Kilkunastu uzbrojonych mężczyzn napadło i skatowało jednego z członków konkurencyjnej grupy. Rannego natychmiast operowano i na razie nie można go przewieźć do szpitala więziennego, gdzie miałby lepszą ochronę. Według nieoficjalnych informacji to skazany, który ma do odsiadki wyrok za handel narkotykami. Dwóch pozostałych rannych też ma problemy z prawem.

Atmosferę niepokoju potęgują lokalne media, spekulujące o wojnie gangów o wpływy w mieście z handlu narkotykami i ochrony agencji towarzyskich.

Gangsterskich porachunków ze strzelaninami i podkładaniem bomb nie było we Wrocławiu od końca lat 90., gdy policja rozbiła dwa konkurujące gangi: „Kapcia" i Leszka C. (ochraniał m. in. kasyno Ryszarda Sobiesiaka). Na pierwszym konkurująca grupa wykonała egzekucję, drugi po odsiedzeniu wyroku jest na wolności.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
ekologia
Co dalej ze Strefą Czystego Transportu w Warszawie? Radni nie są przekonani
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama