Reklama

Zatrzymano drugiego podejrzanego o fałszywe alarmy

We wtorek późnym wieczorem została zatrzymana druga osoba podejrzewana o związek z fałszywymi alarmami bombowymi - poinformował szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz.

Aktualizacja: 26.06.2013 10:37 Publikacja: 26.06.2013 09:11

Zatrzymano drugiego podejrzanego o fałszywe alarmy

Foto: ROL

Sienkiewicz powiedział w Radiu ZET, że osoba ta jest powiązana z mężczyzną zatrzymanym we wtorek w Chrzanowie (Małopolskie). Prawdopodobnie jeszcze dzisiaj 24-latek zostanie przesłuchany przez prokuraturę.

Nie wiadomo czy do zatrzymania doszło ponownie w Chrzanowie. – Proszę wybaczyć, ale ja nie jestem od tego, żeby ujawniać tego rodzaju szczegóły. To policja ma całość danych i oni muszą decydować, co można ujawnić, a czego nie – uzasadnił Bartłomiej Sienkiewicz.

Do kolejnych zatrzymań doszło w Płocku i w Radomiu.

Nie wiadomo, czy mają bezpośredni związek z poprzednimi, czy zatrzymano jedynie naśladowców aresztowanych wcześniej mężczyzn.

- Wczoraj został zatrzymany pierwszy osobnik, co do którego istnieją poważne domniemania, że jest w tę sprawę zamieszany. I wczoraj w późnych godzinach wieczornych został zatrzymany drugi - mówił Sienkiewicz.

Reklama
Reklama

Minister zapewnił, że obaj zatrzymani są powiązani ze sobą, ale szczegółów nie ujawnił.

Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań.

Antybiotyk na głupotę

Szef MSZ podkreślił, że wczorajsze wydarzenia „nie były aktem terroru". - W żadnym momencie nie mieliśmy do czynienia z faktycznym podłożeniem ładunków wybuchowych. Mamy paragraf na te alarmy bombowe i odpowiedzialność będzie prawdopodobnie z tego artykułu. On nie jest bagatelny, bo jest zagrożony karą do 8 lat więzienia – mówił.

- To nie jest sytuacja zagrożenia terrorystycznego ani zagrożenia bezpieczeństwa państwa. Nie mamy do czynienia z terrorem, ale ze skrajną nieodpowiedzialnością i idiotyzmem na wielką skalę. Pierwszy raz mieliśmy w Polsce do czynienia z czymś takim – powiedział Sienkiewicz, podkreślając skuteczność służb i instytucji, które były zaangażowane w tę sprawę. – Nie mam wrażenia, żeby należało temu katastrofy narodowej – stwierdził.

- Takich ludzi będziemy musieli surowo rozliczyć. Mam nadzieję, że jesteśmy na dobrym tropie - powiedział Sienkiewicz. Pytany o zapobieganie takim przypadkom, Sienkiewicz ocenił, że nie ma "antybiotyku na głupotę i złą wolę".

Po e-mailach z informacją o planowanym wybuchu bomby wysłanych do 22 instytucji z gmachów prokuratur, sądów i szpitali ewakuowano w całej Polsce 2,7 tys. osób. Alarm we wszystkich przypadkach okazał się fałszywy.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Zmienna pogoda przed nami: 10 cm śniegu, a później 17 stopni Celsjusza
Kraj
Liczenie szabel w Sejmie. Początek przebudowy sceny politycznej
Kraj
Czy cmentarz w Otwocku kryje masowy grób żołnierzy AK? Sensacyjny post prezydenta miasta
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama