Reklama

Nielegalna fabryka papierosów w kurniku

Prokuratura Rejonowa w Legnicy (Dolnośląskie) skierowała akt oskarżenia w sprawie nielegalnej produkcji papierosów w gospodarstwie we wsi Kawice.

Publikacja: 22.08.2013 17:18

Nielegalna fabryka papierosów w kurniku

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

- Aby ukryć fabrykę, w której zabezpieczono prawie 1,5 mln gotowych papierosów oraz kompletną linię technologiczną do ich produkcji w części budynku prowadzono hodowlę kur – poinformowała prokurator Lilian Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Prokuratura ustaliła, że organizatorem procederu był 60-letni Robert. Z., który kupił nieruchomość w Kawicach i przetransportował tam maszyny oraz urządzenia do produkcji i pakowania papierosów. Do pracy przy linii produkcyjnej wynajął czterech Białorusinów. Nadzór na posesją sprawował 27-letni Artur Z., dla którego Robert Z jest wujkiem, oraz 50-letni Krzysztof M.

W hali zabezpieczono ponad 615 tyś. gotowych paczek papierosów, ponad 831 tyś. papierosów luzem, około 1,5 mln filtrów do papierosów, 22 worki odpadów poprodukcyjnych, 50 paczek z pudełkami na papierosy, 184 kg pyłu tytoniowego, 124 rolki z papierem do ustników, 120 rolek folii przeźroczystej, 82 rolki folii aluminiowej, 270 rolek bibuły papierosowej oraz agregat prądotwórczy.

Przy produkcji zatrzymano czterech Białorusinów oraz Artura Z. i Krzysztofa M. Wszyscy zostali tymczasowo aresztowani.

Podejrzanym, objętym aktem oskarżenia Polakom, postawiono zarzut udziału w zorganizowanej grupie mającej na celu popełnienie przestępstw skarbowych polegających na produkcji i przechowywaniu wyrobów tytoniowych oraz produkcji wyrobów akcyzowych poza składem podatkowym przez co narazili Skarb Państwa na uszczuplenie podatku akcyzowego o dużej wartości w kwocie nie mniejszej niż 929 420 zł. – poinformowała prokurator Łukasiewicz.

Reklama
Reklama

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Robert Z. nie przyznał do popełnienia zarzucanych mu czynów. Wyjaśnił, iż kupiony kurnik wynajął obywatelowi Ukrainy i z produkcją papierosów nie miał nic wspólnego. Artur Z. przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. oraz potwierdził, że wujek zatrudnił go do nadzorowania Białorusinów.

Trzeci mężczyzna, Krzysztof M. nie przyznał do popełnienia przestępstw. Wyjaśnił, iż zajmował się tylko kurami, a z produkcją papierosów nie miał nic wspólnego.

Podejrzanym grozi kara od 3 miesięcy do 7 lat więzienia i kara grzywny. W stosunku do Białorusinów wyłączono materiały do odrębnego prowadzenia.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Warszawa
Rekordowa transakcja w Warszawie. 26 mln zł za trzy apartamenty przy Anielewicza
Kraj
Znieważyli policjantów, a teraz ich przepraszają
Kraj
Odwilż opanuje Polskę. Możliwe wzrosty poziomu wód
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama