Najbardziej mną wstrząsnęło, że statystyczna pielęgniarka w tym kraju jest w moim wieku – czyli ma 47 lat. Dowiedziałem się tego z pierwszej strony „Gazety Wyborczej": z tekstu „Pacjentów coraz więcej, a... pielęgniarek brak". To znaczy są, ale nieperspektywiczne, „młodzież nie garnie się do zawodu". Aż strach chorować, nawet narzekać na zdrowie, co w wieku statystycznej pielęgniarnki i moim – coraz trudniejsze. Z komentarza wynika, że „politycy ignorują ten problem". Uporamy się z nim, ironizuje komentatorka, „kiedy ostatnia młoda pielęgniarka wyjedzie za granicę, a starsze przejdą na emeryturę". Statystycznie zostało nam kilkanaście lat.