Reklama

Wojna z Ukrainą go cieszy, chce modelu antyzachodniego. Oto Zachar Prilepin

Chce odbudować pomnik Lenina w Kijowie i wznieść tam monument Katarzyny Wielkiej. A jednocześnie deklaruje, że Rosja nawet nie zbliżyła się do zwycięstwa nad Ukrainą i pyta Rosjan, na jaki cud liczą? Jakimi krętymi ścieżkami ideowymi chodzi pisarz Zachar Prilepin, największy pisarz wśród rosyjskich nacjonalistów?

Publikacja: 01.08.2025 10:05

Zachar Prilepin trafił na celownik ukraińskich służb specjalnych w 2023 r. Ładunek wybuchowy odpalon

Zachar Prilepin trafił na celownik ukraińskich służb specjalnych w 2023 r. Ładunek wybuchowy odpalono pod jego autem w Niżnym Nowogrodzie. Pisarz przeżył, ale w zamachu zginął jego ochroniarz

Foto: Ulf Andersen/Aurimages via AFP

7 lipca Zachar Prilepin skończył 50 lat. Literat, któremu nawet najzacieklejsi ideowi wrogowie nie odmawiają ogromnego talentu (ukraiński publicysta Witalij Portnikow: „Prilepin to pisarz od Boga. Niestety, od ruskiego Boga. Ale tym niemniej – od Boga”). Lista krajowych i międzynarodowych nagród literackich i nominacji, które otrzymywał przed 2014 rokiem, dowodzi, że traktowano go wtedy powszechnie jako bezdyskusyjnie najlepszego rosyjskojęzycznego pisarza.

Wśród wielkorosyjskich, nacjonalistycznych inżynierów dusz – jak niegdyś nazwał pisarzy Stalin – zajmuje on miejsce specjalne. Z racji talentu, ale i zauważalnej, nawet jak na grono twórców nacjonalistycznych, skrajności poglądów. I nietypowej jak na literata drogi życiowej, w której jedni dostrzegą fanatyzm i uosobienie zła, a drudzy wierność sobie i swoim poglądom.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Limpopo”: Krokodyla nakarm mi luby
Plus Minus
„Islander: Wygnanie”: Europa po złej stronie
Plus Minus
„Slow Work. Jak pracować mniej i mądrzej”: W rytmie slow
Plus Minus
Gość „Plusa Minusa” poleca. Dr hab. Dagmara Woźniakowska: Lubię wyraźne zakończenia
Plus Minus
„The Ballad of Wallis Island”: Wyspa smutków i radości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama