Reklama

Sikorski: Rosja eksportuje terroryzm. Ale będziemy z nią rozmawiać

Tak Zachód, jak i Ukraina muszą rozmawiać z Rosją. Ale nie znaczy to, że nie potępiamy jej działań - powiedział minister spraw zagranicznych.

Publikacja: 06.06.2014 10:58

Sikorski: Rosja eksportuje terroryzm. Ale będziemy z nią rozmawiać

Foto: AFP

Radosław Sikorski komentował dziś w Radiu Zet napięte stosunki Europy i USA z Rosją. Zaznaczył, że Polska - będąc częścią Zachodu - jest w podobnej sytuacji, co jej sojusznicy.

- Nasze relacje z Rosją są takie, jak te na linii Moskwa - Zachód. Jak widzimy w ostatnich dniach, Zachód rozmawia z przywódcą Rosji, ja też będę rozmawiał z szefem dyplomacji już w przyszłym tygodniu, w Petersburgu, w formacie królewieckim razem z moim niemieckim kolegą, bo wtedy, gdy jest kryzys tym bardziej trzeba rozmawiać - powiedział szef MSZ. Lecz zaznaczył natychmiast: - To nie znaczy, że nie potępiamy aneksji Krymu, a w szczególności tego eksportu terroryzmu, który ma miejsce w tej chwili na wschodnią Ukrainę.

Zdaniem Sikorskiego trudno mieć pretensje do innych krajów Europy o większą zachowawczość w stosunku do Rosji, bo problem ten nie dotyczy ich bezpośrednio.

- Nie można stawiać krajom zarzutu, że nie są Polską, że mają inne postrzeganie. Natomiast na szczeblu europejskim musimy zagregować te interesy i te wrażliwości tak, aby się nie rozejść, aby utrzymać naszą jedność i aby wtedy być skutecznym - powiedział.

Szef polskiej dyplomacji dodał jednak, że Rosja płaci pewną cenę za swoje działania na Ukrainie, a świadczą o tym gesty prezydenta Obamy, który nie chce spotkać się z Władimirem Putinem i premiera Wielkiej Brytanii Davida Camerona, który spotkawszy się z rosyjskim prezydentem na lotnisku, nie podał mu ręki.

Reklama
Reklama

- Takie są koszty łamania zasad współżycia międzynarodowego, że przywódcy państw demokratycznych no raczej nie są skorzy to fotografowania się z taką osobą i okazują pewnego rodzaju ostracyzm. No bo Rosja postawiła się poza nawias wspólnoty, jako stały członek Rady Bezpieczeństwa ma szczególny obowiązek bronienia zasad Karty Narodów Zjednoczonych - powiedział Sikorski.

Zdaniem ministra, podobnie jak Zachód musi mimo wszystko rozmawiać z Rosją, tak Putin  musi dogadać się z nowym prezydentem Ukrainy Petro Poroszenką, bo oba kraje są od siebie zależne.

- Putin nie będzie miał wyboru. To jest demokratycznie wybrany prezydent 40-milionowego kraju, z którym Rosja ma olbrzymie powiązania gospodarcze, międzyludzkie, oni siebie naprawdę nawzajem potrzebują, Ukraina potrzebuje rosyjskiego gazu, a Krym potrzebuje chociażby ukraińskiej wody, bez której nie ma tam rolnictwa - zauważył polityk.

Sikorski mówił również o historii ostatniego 25-lecia. Podtrzymał swoją negatywną ocenę generała Jaruzelskiego, który jego zdaniem służył swoim i sowiecki interesom, lecz "miał na tyle inteligencji żeby wyczuć pismo nosem" i doprowadzić do Okrągłego Stołu. Powiedział również, że Lech Wałęsa popełnił błąd, nie przyznając się do swoich "słabości" z przeszłości oraz doprowadzając do upadku rząd Jana Olszewskiego. Podkreślił jednak, że jego krytyczny stosunek do Wałęsy nie przeszkodził mu w ustanowieniu Nagrody Solidarności jego imienia.

- Lech Wałęsa jest naszą legendą narodową i to my, a nie Lech Wałęsa jesteśmy jej strażnikami - podsumował Sikorski.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Chcą miliona nowych słupków na ulicach Warszawy. „To jedyny sposób ochrony przed dewastacją”
Kraj
Nerki spokojnie poczekają na przeszczep. Przełomowa technologia z Politechniki Warszawskiej
Kraj
Pfizer kontra Polska. Proces o szczepionki i 6 miliardów złotych
Kraj
„Rzecz w tym”: Polska 2050 w kryzysie. Brak trzeciej drogi groźny dla koalicji?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama