Prokuratura uzasadniła wniosek o tymczasowy areszt tym, że czyn, o który podejrzani są zatrzymani, jest przestępstwem gospodarczym i istnieje obawa mataczenia. Dlatego śledczy uznali, że jedyną metodą, którą można zastosować dla dobra śledztwa, jest izolowanie podejrzanych, a prawdopodobieństwo popełnienia przez nich zarzucanych im czynów jest wysoce prawdopodobne.

Marcin Dubieniecki był jako ostatni przesłuchiwany w sprawie wyłudzenia, do której zatrzymano pięć osób - oprócz niego jeszcze Grzegorza D., Beatę W. oraz Wiktora D. i Katarzynę M. - informuje TVN24. Chodzi o wyłudzenie 13 milinów zł z Państwowego Funduszu Rehabilitacyjnego Osób Niepełnosprawnych.

Wszyscy zatrzymani oprócz Marcina Dubienieckiego złożyli zeznania. Adwokat nie przyznał się do winy i skorzystał z prawa do odmowy składania zeznań.

Zarzut kierowania grupą przestępczą usłyszał także Wiktor D. Wiktor D. i Katarzyna M. są podejrzani o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, wyłudzenie ponad 13 mln zł z PFRON-u i prania brudnych pieniędzy. Grzegorz D. i Beata W. pozostają pod zarzutami udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i wyłudzenia 13 mln zł z PFRON.

Firmy, które fikcyjnie zatrudniały osoby niedowidzące i słabowidzące otrzymywały za każdy etat ok. 1800 zł. 500 zł trafiało do osób niepełnosprawnych, które nigdy pracy dla zatrudniającego ich pracodawcy nie wykonywały. Śledztwo w tej sprawie krakowska prokuratura prowadzi od 2013 roku.

Będzie postępowanie dyscyplinarne przeciwko Dubienieckiemu

Zdaniem prokuratury, to Marcin Dubieniecki był prowodyrem tego procederu. Grozi mu - podobnie jak pozostałym oskarżonym - do 10 lat więzienia, a także tymczasowa utrata prawa wykonywania zawodu. Taką możliwość dopuścił wczoraj rzecznik dyscyplinarny przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Gdańsku Jakub Tekieli.

Dziś Jakub Tekieli potwierdził, że wniosek o zawieszenie mecenasa w wykonywaniu zawodu zostanie złożony. Będzie dotyczył zawieszenia na czas toczącego się śledztwa. Najbardziej surową karą jest w takim przypadku wydalenie z zawodu.

Mój klient jest "niewinny, niewinny i jeszcze raz niewinny"

Tymczasem pełnomocnik Marcina Dubienieckiego wystosował oświadczenie, w którym zapewnia, że jego klient "jest niewinny, czuje się niewinny i powinien być traktowany jak niewinny, po trzykroć to samo: niewinny" i wezwał do przestrzegania domniemania niewinności. Adwokat Dubienieckiego poinformował też, że jego klient wyraził zgodę na publikowanie swojego wizerunku oraz pełnego nazwiska.