Reklama
Rozwiń
Reklama

Prywatny lot na stację

Powtarza się wyścig kosmiczny sprzed pół wieku. Ale teraz konkurują ze sobą nie mocarstwa, lecz firmy

Publikacja: 12.04.2012 00:30

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS)

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS)

Foto: AFP

Kto pierwszy dotrze na Międzynarodową Stację Kosmiczną? Kto zdobędzie lukratywne kontrakty amerykańskiej agencji NASA na przewożenie ludzi i towarów na orbitę? Do nowego wyścigu w kosmos stanęły dwie amerykańskie firmy – SpaceX (Space Exploration Technologies) oraz Orbital Sciences.

Obie korzystają z funduszy NASA, która od chwili wycofania z eksploatacji wahadłowców nie ma żadnego pojazdu umożliwiającego podróż na orbitę.

– Musimy prosić Rosjan, żeby przewieźć cokolwiek na stację. Szczerze mówiąc, to nie jest komfortowa sytuacja dla naszego narodu – mówi Jay Pittmann z poligonu NASA Wallops Island, skąd mają startować rakiety Orbital. Sam port kosmiczny Mid-Atlantic Regional Spaceport (MARS) nie jest jeszcze gotowy.

Prywatne firmy mają „niekomfortową sytuację" zmienić. Orbital przygotowuje konstrukcję rakiety Antares oraz pojazdu kosmicznego Cygnus. Pierwszy lot na orbitę zaplanowany jest w lecie. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, Cygnus może zacumować do stacji już jesienią.

Jednak to SpaceX jest w tym wyścigu o dwie długości z przodu. Rakieta Falcon 9 już została przetestowana – jeszcze w grudniu 2010 roku. Podobnie kapsuła Dragon. Szef SpaceX Elon Musk (twórca internetowego systemu płatności PayPal) zapowiada, że Dragon poleci na Międzynarodową Stację Kosmiczną jeszcze w tym miesiącu. Wymieniana przez przedstawicieli firmy data kosmicznej rewolucji to 30 kwietnia. Miejsce startu – Przylądek Canaveral na Florydzie.

Reklama
Reklama

Już w 2015 roku firma chce wozić na orbitę amerykańskich astronautów – zapowiada Musk. Będzie jedną z czterech, które NASA zamierza wytypować do tego zadania.

Choć wygląda, że to SpaceX jako pierwsza prywatna firma poleci na orbitalną stację, przedstawiciele Orbital nie tracą animuszu.

– Są przed nami jakieś trzy – cztery miesiące, ale kto wie, jak to się skończy – mówi Frank Culbertson, były astronauta i wiceprezes Orbital. – To rzeczywiście wygląda trochę jak wyścig kosmiczny. Ale mimo że oni zaczęli jakieś półtora roku przed nami, w tym wyścigu idziemy łeb w łeb. A NASA potrzebuje obu firm.

Wrażenie powtórki z historii nasuwa się również po porównaniu technologii wykorzystywanej przez obie firmy. Choć pojazdy te mają zastąpić wahadłowce, pod względem możliwości transportowych są lata za nimi. SpaceX została założona zaledwie w 2002 roku. Mimo to jej inżynierom udało się opracować własną serię tanich rakiet Falcon oraz kapsuły Dragon. Są one wyposażone w hermetyczny przedział i przy odpowiednim przekonstruowaniu mogą służyć do wożenia na orbitę ludzi. Kapsuła może w całości powrócić na Ziemię.

Nieco gorzej wygląda to w firmie Orbital. W porównaniu ze SpaceX to prawdziwy dinozaur – istnieje od 30 lat i zajmuje się dostarczaniem satelitów na orbitę. Rakieta Antares korzysta z silników opracowanych jeszcze w latach 70. ubiegłego wieku na potrzeby rosyjskiego programu lotu na Księżyc. Są budowane na Ukrainie. Kapsuła Cygnus może przewozić tylko towary. Podczas lotu powrotnego spala się w atmosferze.

—na podst space.com, bbc

Kosmos
Układ planet, który „nie powinien istnieć”. Nowe odkrycie podważa teorię powstawania planet
Kosmos
Elon Musk zmienia priorytety. SpaceX chce najpierw osiedlić ludzi na Księżycu
Kosmos
Odkryto planetę nadającą się do zamieszkania? Jest jeden problem
Kosmos
Specjaliści alarmują: rozbłyski na Słońcu wywołały geomagnetyczną burzę. W Polsce znów zobaczymy zorzę?
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama