Z tego artykułu się dowiesz:
- Jak rozbłyski na Słońcu wpływają na warunki geomagnetyczne na Ziemi?
- Co to jest koronalny wyrzut masy (CME) i jakie ma znaczenie dla Ziemi?
- Jakie kategorie rozbłysków słonecznych są klasyfikowane w systemie SWPC?
- Jakie były skutki ostatnich rozbłysków w regionie 4366 dla ziemskiej atmosfery?
CME (koronalny wyrzut masy) to ogromna chmura plazmy i pola magnetycznego wyrzucana ze Słońca. Jeśli taka chmura trafi w Ziemię, może wywołać tzw. burzę geomagnetyczną. Skutkiem CME i burzy geomagnetycznej może być pojawienie się zórz polarnych widocznych znacznie dalej od biegunów niż zwykle (czasem nawet w Polsce), zakłócenia łączności GPS, problemy z łącznością radiową, spadek dokładności GPS, zakłócenia pracy satelitów, problemy z sieciami energetycznymi (rzadkie), a nawet lokalne blackouty (również rzadkie, możliwe przy bardzo silnych burzach).
Silne rozbłyski na Słońcu w regionie 4366
Pod koniec stycznia badacze z NOAA Space Weather Prediction Center (SWPC) zauważyli wzrost aktywności Słońca w obszarze 4366. 1 lutego pojawiły się komunikaty o rozbłyskach słonecznych pochodzących z tamtego obszaru. Klasy rozbłysków słonecznych są szeregowane według ich mocy, w systemie opartym na pomiarze energii promieniowania rentgenowskiego. System ten dzieli rozbłyski na pięć głównych kategorii: A (najniższa moc, intensywność zbliżona do naturalnego promieniowania słonecznego), B, C, M oraz X (najsilniejszy rozbłysk). Podobnie jak w skali Richtera używanej przy trzęsieniach ziemi, każdy kolejny stopień w tym systemie to dziesięciokrotny wzrost energii. Oznacza to, że rozbłysk klasy X jest dziesięć razy silniejszy niż klasy M i sto razy silniejszy niż klasy C. Każda kategoria jest dodatkowo dzielona na podskalę: od 1 do 9.
Pierwszy niedzielny komunikat NOAA SWPC dotyczył rozbłysku klasy M. Drugi, wydany tego samego dnia, mówił o rozbłysku klasy X. W aktualizacji z 2 lutego poinformowano, że kolejnym silnym rozbłyskom klasy X towarzyszył koronalny wyrzut (lub wyrzuty) masy (CME). Według modeli przygotowanych przez SWPC większość materiału pochodzącego z wyrzutu minie Ziemię od strony północnej i wschodniej 5 lutego, wywołując „muśnięcie” naszej planety. Badacze informowali, że obserwują uważnie sytuację na Słońcu m.in. ze względu na zaplanowane na 6 lutego pierwsze okno startowe misji Artemis II (ostatecznie zostało ono przeniesione na marzec – red.).