Misję tę powinien zrealizować Keck Institute for Space Studies. Jej koszt szacowany jest na 2,5 miliarda dolarów czyli nieco więcej niż misja Curiosity na Marsie.

Plan zakłada wystrzelenie sondy w kierunku asteroidy przy pomocy rakiety Atlas V. Dotrze ona do celu po kilku miesiącach. Docelowa asteroida to skała średnicy około 7 m. Automatyczne ramię sondy schwyta ją w worek średnicy 10 - 15 m. Następnie, w ciągu kilku lat, asteroida będzie holowana do naturalnego satelity naszej planety.

Zostanie umieszczona w punkcie, w którym siły grawitacyjne Ziemi i Księżyca znoszą się, dzięki czemu obiekt umieszczony w tym punkcie pozostanie na zawsze na swojej pozycji.

Po co to wszystko? Czy Księżycowi potrzebny jest taki sprowadzony z daleka towarzysz?

Księżycowi nie jest potrzebny, ale ludziom - tak. Niektóre asteroidy zawierają dużo metali szlachetnych, niezbędnych do konstruowania urządzeń wysyłanych w kosmos. Ponieważ baza księżycowa prędzej czy pózniej jednak powstanie, i będą na niej budowane urządzenia do badania przestrzeni, lepiej mieć niezbędne zasoby, minikopalnie metali szlachetnych blisko księżycowej bazy, niz wydobywać je na ziemskim globie, co jest trudne i kosztowne, a potem transportować do księżycowej bazy, również wydająć na to wielkie sumy.