Dni Ateizmu miały odbyć się w Sejmie 27 i 28 marca. Wniosek o udostępnienie Sali Kolumnowej złożyła wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka, związana z Twoim Ruchem. Sprawa spowodowała gwałtowny protest konserwatystów.
„Pod koniec marca Sejm stanie się areną popisów ludzi, dla których celem życia jest walka z religią" – alarmował „Nasz Dziennik". Przestrzegał też przed „najazdem masońskich bojówek z zagranicy". Krystyna Pawłowicz z PiS mówiła o „policzku dla katolickich posłów", a jej klubowa koleżanka Małgorzata Sadurska twierdziła, że to „to igranie z bezpieczeństwem". Gościem imprezy miał być bowiem jeden z redaktorów „Charlie Hebdo". Patronatem objął ją antyklerykalny magazyn „Fakty i Mity".
Jak ustaliła rp.pl, wniosek Wandy Nowickiej o udostępnienie sali był niepełny. Zabrakło m.in. programu uroczystości. Dlatego w piątek zajęły się nim sejmowe władze: prezydium Sejmu, czyli marszałek Radosław Sikorski i jego zastępcy, oraz konwent seniorów. – Podczas konwentu dowiedziałam się, że prezydium głosowało, czy zaakceptować kongres pod nową nazwą. Zgodziło się. Nie wiem, jaki był stosunek głosów – relacjonuje posłanka PiS Małgorzata Sadurska.
Zgodnie z nowym planem impreza odbędzie się w tych samych, co zaplanowanych wcześniej dniach pod nazwą „Międzynarodowa Konferencja na rzecz wolności sumienia, słowa, wyrazu artystycznego i nauki". Zmiany zaszły też w programie.
Nadal planowane jest przybycie Gerarda Biarda, redaktora naczelnego „Charlie Hebdo", jednak nie wystąpi on sam, a w panelu zatytułowanym „Ataki na wolność sumienia, słowa, wyrazu artystycznego i wolność prasy jako symptom deficytu demokracji". Podobnie jak według wcześniejszego programu, odbędzie się też tego dnia panel „Fundamentalizm religijny a demokracja". Z programu zniknął za to pokaz filmów ateistycznych.
Drugiego dnia nie będzie już „Wystąpienia przedstawicieli zagranicznych organizacji ateistycznych i pokrewnych". W oficjalnym programie nie ma też już „Marszu Ateistów", co nie oznacza, że uczestnicy konferencji nie wezmą w nim udziału. Później, podobnie jak według poprzedniego programu, odbędzie się panel o bioetyce, ale wieczorem nie będzie już „Wręczenia Nagrody Ateisty Roku".
Jarek Kowal z Fundacji imienia Kazimierza Łyszczyńskiego, organizatora imprezy, nie ukrywa, że program zmieniono, by był łatwiejszy do zaakceptowania przez sejmowe władze. – Zmiany są istotne. Nieco stępiliśmy ostrze imprezy, biorąc pod uwagę wrażliwość niektórych posłów prawicy. Zależy nam na organizacji konferencji w Sejmie, by po tragedii w Paryżu w świat popłynął sygnał, że Polska jest krajem tolerancyjnym i otwartym – uzasadnia.
Małgorzata Sadurska uważa jednak, że zmiany są kosmetyczne. – Sejm nie powinien być miejscem dla organizacji takiej imprezy. Zmiana tytułu imprezy to przykrywka i pewnego rodzaju matactwo, bo w praktyce program pozostaje bez zmian – uzasadnia.
Jarek Kowal dodaje zresztą, że uczestników imprezy nikt nie ma zamiaru cenzurować. – Przyjeżdżają ludzie o różnych poglądach, i jeśli będą chcieli je wyrazić, nikt im tego nie zabroni – podsumowuje.