Kiedy siostra po raz pierwszy spotkała Franciszka?
To był czerwiec 2013 roku, trzy miesiące po wyborze Franciszka. Brałam udział w audiencji dla wspólnoty jezuitów, bo pracowałam w jezuickim ruchu Wiara i Radość, który zajmował się edukacją dla emigrantów latynoamerykańskich. Ustawiło się nas ze 100 osób w kolejce, aby się z nim przywitać. Ale każdy z nas odniósł wrażenie, że został potraktowany w sposób wyjątkowy. Gdy Franciszek rozmawiał ze mną, patrzył mi prosto w oczy, słuchał uważnie, nie spieszył się. Kiedy usłyszał, że pracuję z imigrantami, bardzo mnie zachęcał, abym się w to mocno zaangażowała. Czułam, że to go bezpośrednio dotyka. Tak jak wszystko, co odnosi się do ubogich, porzuconych, zmarginalizowanych.