Reklama
Rozwiń
Reklama

Abp Michalik, portret wielobarwny

Za abp. Józefem Michalikiem od lat ciągnie się opinia zatwardziałego konserwatysty, wyniosłego księcia Kościoła.

Aktualizacja: 23.09.2015 20:08 Publikacja: 23.09.2015 19:43

Tomasz Krzyżak, Nie mam nic do stracenia, Biografia abp. Józefa Michalika, Wyd. WAM, 2015

Tomasz Krzyżak, Nie mam nic do stracenia, Biografia abp. Józefa Michalika, Wyd. WAM, 2015

Foto: Rzeczpospolita

Część mediów pokazuje go jako człowieka, który nie rozumie rodziców chwytających się każdego sposobu, by mieć wymarzone dziecko, przypina mu się łatkę obrońcy pedofilów, wypomina rzekome bogactwo. W tym obrazie nie widać krztyny miłosierdzia, o którym tak często mówi papież Franciszek.

Z drugiej strony pokazuje się metropolitę przemyskiego jako hierarchę rozpolitykowanego, którego głównym celem jest uczynienie z Polski państwa wyznaniowego. Innymi słowy, ucieleśnia on najgorsze zło w polskim Kościele.

Ciekawy wizerunek – tyle że nieprawdziwy. Dowodzi tego biografia abp. Michalika „Nie mam nic do stracenia", która ukaże się 5 października. Napisał ją dziennikarz „Rzeczpospolitej" Tomasz Krzyżak, od lat obserwujący życie polskiego Kościoła.

W efekcie ponaddwuletniej pracy, kilkuset rozmów ze świadkami życia metropolity (wśród nich są m.in. prof. Stanisław Grygiel, kard. Paul J. Cordes, arcybiskupi Mieczysław Mokrzycki i Marek Jędraszewski), gigantycznej kwerendy w archiwach kościelnych i państwowych powstał barwny portret jednego z najważniejszych polskich duchownych ostatnich lat. I choć w tworzeniu książki uczestniczył sam arcybiskup, nie jest to biografia autoryzowana.

Krzyżak odkrywa m.in. rolę, jaką ks. Michalik odegrał przy tworzeniu koncepcji i organizowaniu Światowych Dni Młodzieży, odsłania wyjątkową relację łączącą metropolitę ze św. Janem Pawłem II, ale i opisuje otwarte i pełne ciepła podejście do świeckich czy podległych metropolicie kapłanów.

Reklama
Reklama

Autor mierzy się z problemem lustracji w Kościele – przy okazji ujawniając, że ks. Michalik został zarejestrowany jako tajny współpracownik SB nie w 1975 r., jak stwierdziła kilka lat temu komisja kościelnych historyków, ale już w 1968 r. Jego ewentualna współpraca z bezpieką trwała zatem nie trzy, ale dziesięć lat.

Książka odsłania kulisy tzw. afery pedofilskiej z Tylawy i opisuje rolę abp. Michalika przy tworzeniu specjalnych procedur postępowania z kapłanami podejrzanymi o molestowanie nieletnich. Krzyżak szeroko relacjonuje konflikty hierarchy ze światem mediów i analizuje ich przyczyny.

Nawet jeśli czytelnik tej biografii nie zmieni swego krytycznego nastawienia do jej bohatera, z pewnością będzie go w stanie zrozumieć. Po latach utrwalania w mediach mylącego obrazu abp. Michalika – to naprawdę dużo.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kościół
Pożegnanie Marka Jędraszewskiego z kurią krakowską. Papież wskazał następcę
Kościół
Kolejny rekord fundacji ojca Tadeusza Rydzyka. Podatnicy hojni jak nigdy
Kościół
Z agencji towarzyskiej do klubokawiarni ewangelizacyjnej. Ksiądz otwiera lokal w centrum Warszawy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama