Sąd Najwyższy pyta TSUE o prawo zatrzymania wobec frankowicza

Sąd Najwyższy odroczył rozstrzygnięcie sporu dotyczącego prawa zatrzymania przez banki w stosunku do frankowiczów. Zwrócił się w tej sprawie do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Publikacja: 06.10.2023 10:46

Sąd Najwyższy pyta TSUE o prawo zatrzymania wobec frankowicza

Foto: Adobe Stock

Rozpatrując wniosek Rzecznika Finansowego o charakter umowy kredytu, w szczególności czy pozwala ona na zastosowanie przez bank tzw. prawa zatrzymania, siedmioosobowy skład SN stwierdził w piątek, że umowa ma charakter wzajemny i istnieją istotne racje za przyznaniem bankom prawa zatrzymania. Postanowił jednak zwrócić się do Trybunału Sprawiedliwości UE o wyjaśnienie granic stosowania tego prawa.

Jak powiedział sędzia SN Władysław Pawlak, choć rozliczenia umowy kredytu z konsumentem nie reguluje dyrektywa konsumencka (tak jak stwierdzenie jej nieważności), to jednak także na tym etapie konsumentom przysługuje pewna ochrona, i dlatego przed podjęciem formalnej uchwały postanowił zwrócić się do TSUE, aby wyraził w tej kwestii swoje stanowisko.

Siedmioosobowy skład Izby Cywilnej SN rozpatrywał pytanie prawne Rzecznika Finansowego, czy umowa o kredyt bankowy, uregulowana w prawie bankowym, jest umową wzajemną. Kwestia jest ważna także dla frankowiczów, gdyż w razie rozwiązania lub nieważności umowy wzajemnej strony mają dokonać zwrotu świadczeń wzajemnych, i każdej z nich przysługuje prawo zatrzymania tego świadczyła drugiej stronie, do czasu póki druga strona nie zaofiaruje jej zwrotu otrzymanego świadczenia lub nie zabezpieczy roszczenia o zwrot (art. 496 i 497 kodeksu cywilnego).

Zatrzymanie - problem frankowiczów

Problem frankowiczów polega na tym, że to zatrzymanie, jeśli sąd uwzględni żądanie banku, powoduje wstrzymanie wypłaty zasądzonej od banku kwoty do momentu rozliczenia się kredytobiorcy lub zabezpieczenia przez niego spłaty długu, lub też ugodowego zakończenia sporu. W szczególności chodzi o zwrot pobranego kredytu.

Według rzecznika finansowego umowa kredytu bankowego ma charakter dwustronnie zobowiązujący, ale nie jest wzajemną, a więc do kredytu bankowego nie można stosować prawa zatrzymania w razie unieważnienia umowy z powodu uznania postanowień umownych za sprzeczne z dobrymi obyczajami (abuzywne) lub znacząco naruszające interesy konsumenta.

Do SN wpłynęły co najmniej dwa inne pytania w kwestii wzajemności, podobne pytanie skierował też warszawski Sąd Okręgowy do Trybunału Sprawiedliwości UE, ale w żadnej z tych spraw nie wyznaczono terminu ich rozpatrzenia.

Sygn. akt III CZP 126/22

Czytaj więcej

Frankowicze poczekają, SN odroczył decyzję nad prawem zatrzymania

Rozpatrując wniosek Rzecznika Finansowego o charakter umowy kredytu, w szczególności czy pozwala ona na zastosowanie przez bank tzw. prawa zatrzymania, siedmioosobowy skład SN stwierdził w piątek, że umowa ma charakter wzajemny i istnieją istotne racje za przyznaniem bankom prawa zatrzymania. Postanowił jednak zwrócić się do Trybunału Sprawiedliwości UE o wyjaśnienie granic stosowania tego prawa.

Jak powiedział sędzia SN Władysław Pawlak, choć rozliczenia umowy kredytu z konsumentem nie reguluje dyrektywa konsumencka (tak jak stwierdzenie jej nieważności), to jednak także na tym etapie konsumentom przysługuje pewna ochrona, i dlatego przed podjęciem formalnej uchwały postanowił zwrócić się do TSUE, aby wyraził w tej kwestii swoje stanowisko.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Nieruchomości
Sąd Najwyższy: zasiedzenie działki za miedzą nie dla każdego sąsiada
Praca, Emerytury i renty
Krem z filtrem, walizka i autoresponder – co o urlopie powinien wiedzieć pracownik
Zdrowie
Jak uzyskać pieniądze za błędy medyczne. Odpowiadamy na pytania
Nieruchomości
Większe odległości od działki sąsiada. Jakie zmiany się szykują
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Za granicą
Wakacje 2024 z biurem podróży. Jakie mam prawa podczas wyjazdu wakacyjnego?
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą