Wrażliwy turysta może mieć zmarnowany urlop, ale zadośćuczynienia za to nie dostanie. Tak wynika z wyroku Sądu Okręgowego Warszawa-Praga. Oceny, czy doszło do naruszenia dóbr osobistych, nie można dokonywać według indywidualnej wrażliwości. Trzeba wziąć pod uwagę ocenę zobiektywizowaną – odwołującą się do odczuć przeciętnego odbiorcy.

Sąd rozpatrywał apelację dotyczącą pobytu w apartamencie w trzygwiazdkowym hotelu. Wyjazd nie był dla małżonków przyjemny. Zdarzało się, że podczas posiłków przeszkadzał im dźwięk odkurzacza lub płacz dziecka. Nie mogli w pełni korzystać z wykupionego pakietu, przez utrudniony dostęp do kawy – ekspres był albo zajęty, albo czyszczony. Bufet nosił ślady wcześniejszej konsumpcji, a piwo było zbyt ciepłe.

Małżonkowie nie mogli też skorzystać z atrakcji hotelowych takich jak bilard, ping-pong czy choćby siedzenie przy kominku – stoły do gier były schowane, a wokół kominka ustawiono stoły do konsumpcji. Raz jedna z kelnerek poklepała turystę po ramieniu, mówiąc „będzie dobrze”, co było nieprofesjonalne i niegrzeczne. Do tego meble w apartamencie były nieco zniszczone, a papier toaletowy w hotelowej łazience – szorstki.

Czytaj więcej

Odszkodowanie za nieudane wakacje: o niezgodnościach z umową należy informować jeszcze na wakacjach

Z tych powodów turyści domagali się 1, 6 tys. zł odszkodowania i 6 tys. zł zadośćuczynienia za zmarnowany urlop.

Sąd pierwszej instancji przyznał parze zadośćuczynienie. Jednak sąd rozpatrujący apelację wskazał na niespójność zeznań i znaczną dysproporcję pomiędzy ceną pobytu w hotelu – 2698 zł, a kwotą zadośćuczynienia. Zdaniem sądu, pozwany zapewnił apartament zgodny z umową na przewidziany w rezerwacji czas, zapewnił wyżywienie oraz w zdecydowanej większości świadczenia dodatkowe. Zastrzeżenia powodów dotyczyły drobnych uchybień, takich jak niewielkie uszkodzenie kanapy w apartamencie czy brak dostępu do niektórych atrakcji. Zdaniem powodów naruszyło to ich prawo do wypoczynku. Jednak o stwierdzeniu, że czyjeś dobra osobiste zostały naruszone, nie może decydować indywidualna wrażliwość tej osoby, ale należy dokonać oceny obiektywnej, odwołując się do odczucia przeciętnego odbiorcy – osoby rozsądnej i racjonalnie oceniającej, nieobciążonej uprzedzeniami, nieskłonnej do wyrażania ekstremalnych sądów.

Wskazane drobne niedociągnięcia obsługi nie mogły skutkować naruszeniem dóbr osobistych powodów. Roszczenie o zapłatę 6 tys. zł za rzekomo zmarnowany urlop nie miało więc podstaw w przepisach ogólnych prawa cywilnego.

Sygnatura akt: IV Ca 752/21