Stanisław Trociuk, zastępca rzecznika praw obywatelskich, uważa, że zakres żądanych danych jest zbyt szeroki.

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) żąda podania takich danych, jak PESEL, NIP, numer dowodu osobistego, numer telefonu, adresu poczty elektronicznej, numer faksu oraz wskazania urządzenia gazowego, przez które będzie odbierane paliwo gazowe.

[b]Legalność i zakres przetwarzania tych danych bada obecnie generalny inspektor ochrony danych osobowych. [/b]

Zastępca RPO zwraca natomiast uwagę, że taka praktyka PGNiG może w konsekwencji prowadzić do odmowy zawarcia umowy. [b]PGNiG uzależnia bowiem np. zawarcie i aktualizację umowy kompleksowej dostarczania paliwa gazowego od podania w umowie wszystkich żądanych danych odbiorcy.[/b]

Potwierdzają to skargi wpływające do Biura RPO.

W odpowiedzi na zastrzeżenia jednego z odbiorców gazu co do zakresu tych danych PGNiG poinformowało, że jest gotowe zawrzeć aktualizowaną umowę zaraz po uzupełnieniu na umowie numerów PESEL i dowodu osobistego oraz po przesłaniu kserokopii dowodu i złożeniu czytelnego podpisu.

W piśmie do prezesa Urzędu Regulacji Energetyki Stanisław Trociuk zwraca uwagę, że [b]tego ostatniego warunku nie zawierają żadne przepisy. Kodeks cywilny wymaga jedynie własnoręcznego podpisu[/b].

W ocenie rzecznika ze względu na ochronę praw odbiorców niezbędne jest jednoznaczne sprecyzowanie zakresu danych dotyczących odbiorcy gazu, niezbędnych dla zawarcia przez PGNiG umów z odbiorcami.