To sedno niedawnej uchwały Komisji Etyki Reklamy rozpatrującej skargę konsumentki wniesionej przeciwko BAKISTA Łukasz Kubicki (uchwała nr ZO 28/14).
Przedmiotem skargi była reklama internetowa na portalu Facebook pubu Kubryk, która promowała cykl imprez odbywających się w czwartki, zawierająca hasło "Czwartkowe zaliczanie. Przyjdź i przekonaj się jakie to proste". Obok hasła reklama przedstawiała wystylizowaną na studentkę młodą kobietę w gorsecie wygiętą w seksualnej pozie.
- Reklama jest seksistowska przez co dyskryminuje kobiety. Natomiast nieprzypadkowa prymitywna gra słów pokazuje kobiety jako obiekt seksualny do zaliczenia - podniosła w skardze konsumentka (sygn. akt: K/169/13).
Arbiter-referent popierający skargę wniósł o uznanie reklamy za sprzeczną z dobrymi obyczajami oraz zarzucił, że nie była ona prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej oraz zgodnie z zasadami uczciwej konkurencji.
Wniósł również o uznanie reklamy za niezgodną z art. 4 Kodeksu Etyki Reklamy, w myśl którego „reklamy nie mogą zawierać elementów, które zawierają treści dyskryminujące, w szczególności ze względu na rasę, przekonania religijne, płeć lub narodowość".
Indeksy pubu
W pisemnej odpowiedzi na skargę skarżony wyjaśnił, że cykliczne imprezy o nazwie "Czwartkowe zaliczanie" skierowane są do studentów. W każdy czwartek rozdawane są klubowe indeksy. Co tydzień wymyślane są różne zadania, np.: wypicie czegoś kwaśnego czy stanie na rękach przed Djem. Za wykonane zadania, jak również za regularną obecność na imprezach, uczestnicy dostają pieczątki do indeksów. Student, który zbierze najwięcej pieczątek w roku, wygrywa zagraniczną wycieczkę.
- Nasze reklamy nie miały na celu dyskryminowania kobiet. Nazwa imprezy nie odnosi się do zaliczania kobiet tylko do wymyślonych przez nas zadań. Imprezy te odbywają się od roku i nigdy goście lokalu nie poczuli się urażeni treścią naszych reklam – podkreślił skarżony.
Brak wulgaryzmów
Także zespół orzekający w uchwale podjętej 18 marca br. nie dopatrzył się w przedmiotowej reklamie naruszenia norm kodeksu zarzucanych przez konsumentkę.
Jego zdaniem, samo hasło „czwartkowe zaliczanie" nie jest wulgarne.
- Przedmiotowa reklama jest zatem zgodna z przyjętymi normami społecznymi i była prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej - uznał skład orzekający.