Reklama

Rusłan Szoszyn: Koniec wojny w Ukrainie jutro? Bilans konfliktu byłby fatalny

Gdyby jutro doszło do zawieszenia broni i wojna w Ukrainie ustała, żadna ze stron nie mogłaby dzisiaj świętować zwycięstwa. Wołodymyr Zełenski miałby jednak więcej problemów od Putina.
Ruiny budynków mieszkalnych w opuszczonym miasteczku Marinka w obwodzie donieckim

Ruiny budynków mieszkalnych w opuszczonym miasteczku Marinka w obwodzie donieckim

Foto: Reuters/Alexander Ermochenko

Stawką trwających obecnie negocjacji pokojowych jest trwałe zawieszenie broni nad Dnieprem. Ni mniej, ni więcej. Jak może wyglądać rozejm? Ostatecznie może przypominać ten, który został zawarty w 1953 roku w koreańskim Panmundżonie i niewykluczone, że w Ukrainie prędzej czy później również zostanie utworzona jakaś strefa zdemilitaryzowana. Oczywiste jest jednak to, że trwająca od ponad 11 lat wojna Rosji z Ukrainą nie zakończy się porozumieniem pokojowym, a po zawieszeniu broni oba kraje na długie lata utkną w trudnych negocjacjach. Całkiem możliwe, że konflikt ten odziedziczą następcy Władimira Putina i Wołodymyra Zełenskiego. Zatem gdyby wojna miała zakończyć się jutro, bilans byłby fatalny dla obu stron.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama