Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Anwar al-Bunni
Z optymizmem. To, co się teraz dzieje, daje szansę na polityczne rozwiązanie w Syrii, na wymuszenie na reżimie porozumienia o procesie transformacji władzy zgodnie z rezolucją 2254 Rady Bezpieczeństwa ONZ z 2015 roku. Bo reżim nigdy nie był zainteresowany negocjacjami, wolał używać siły militarnej, by zniszczyć każdego, kto mu stanął na drodze. Wydawało mu się, że wygrał i nikt mu się już nie przeciwstawi. To się teraz zmieniło. Oczywiście pojawia się wiele pytań na temat Hajat Tahrir asz-Szam (HTS) [organizacji wiodącej w walkach przeciw Asadowi – red.] i jej przywódcy Abu Mohameda Dżawlaniego. Ale nie tylko ta organizacja walczy, u jej boku są inne, w tym ze środowisk świeckich. Przez te kilka dni zachowują się tak, jakby zmienili postawę i poglądy, otworzyli się na innych, nie chcą narzucać ludziom porządku islamskiego, pozwalają im, by czuli się wolni. Zwrócili się do wszystkich grup etnicznych i religijnych, obiecując równe prawa. Na razie HTS zachowuje się dobrze w przeciwieństwie do nadzorowanej przez Turcję Narodowej Armii Syryjskiej, która uderza w Kurdów, stosuje wobec nich przemoc.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: