Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 577

Dyskretne spotkania w ramach zakulisowych wysiłków dyplomatycznych miały miejsce w ciągu ostatnich 18 miesięcy w różnych miejscach, takich jak Wiedeń i Nowy Jork.

Dyskusje toczyły się głównie wokół kwestii bezpieczeństwa mających wpływ zarówno na Wielką Brytanię, jak i społeczność międzynarodową i obejmowały takie tematy, jak niedobory zbóż na światowych rynkach i bezpieczeństwo nuklearne.

Wielka Brytania nie prowadziła jednak aktywnie negocjacji pokojowych mających na celu dyplomatyczne rozwiązanie konfliktu, co potwierdził starszy brytyjski dyplomata, który brał udział w niektórych z tych rozmów.

- Utrzymujemy kontakt i uważamy, że utrzymanie otwartego dialogu podczas wojny na Ukrainie jest kluczowe  – stwierdził. - W żaden sposób nie dzielimy części kraju ani nie zawieramy porozumień pokojowych w niczyim imieniu, ale niezwykle ważne jest, aby ta linia kontaktu była otwarta.

Tajne rozmowy Londyn - Moskwa: "Dobra rzecz"

Rzecznik Biura Spraw Zagranicznych, Wspólnoty Narodów i Rozwoju (FCDO) poinformował, że od początku wojny rząd Wielkiej Brytanii utrzymywał minimalne stosunki dyplomatyczne z Rosją, jedynie tam, gdzie jest to absolutnie konieczne ze względu na żywotne interesy bezpieczeństwa Wielkiej Brytanii lub kwestie bezpieczeństwa międzynarodowego, w tym w ramach wielostronnych struktur, takich jak Rada Bezpieczeństwa ONZ i OBWE, gdzie Rosja nadal reprezentowane.

Rzecznik potwierdził, że spotkania z rosyjskimi urzędnikami rzeczywiście miały miejsce, ale tylko wtedy, gdy uznano je za „absolutnie konieczne”. Rzecznik odrzucił także wszelkie twierdzenia sugerujące, że dyskusje te miały na celu wynegocjowanie zakończenia konfliktu na Ukrainie, uznając takie twierdzenia za „ani wiarygodne, ani trafne”.

- Do Ukrainy i ukraińskiego rządu należy określenie swojego stanowiska we wszelkich negocjacjach, tak samo jak do Ukrainy należy określenie swojej wolnej i demokratycznej przyszłości - powiedział rzecznik.

Były oficer wywiadu, który obecnie współpracuje z rządem Wielkiej Brytanii w kwestiach związanych z bezpieczeństwem, powiedział Inews, że rozmowy dyplomatyczne są „dobrą rzeczą”, ponieważ społeczność międzynarodowa próbuje rozwiązać problemy związane z wojną nuklearną i eksportem zbóż. - Byłbym bardziej zaniepokojony, gdyby do nich nie doszło - dodał.