Reklama

Jewgienij Prigożyn znów w Afryce. I jego rosyjscy konkurenci

Po dwóch miesiącach właściciel Grupy Wagnera umieścił w internecie pierwsze nagranie wideo – gdzieś z sawanny. Ale po piętach depczą mu przyjaciele Putina.
Jewgienij Prigożyn jeszcze w Ukrainie, w pobliżu Bachmutu

Jewgienij Prigożyn w pobliżu Bachmutu

Jewgienij Prigożyn jeszcze w Ukrainie, w pobliżu Bachmutu

Foto: Telegram

- Czynimy Rosję jeszcze bardziej wielką na wszystkich kontynentach, a Afrykę jeszcze bardziej wolną – zapewniał stojąc w kamizelce taktycznej z zapasowymi magazynkami do kałasznikowa i walkie-talkie pod pachą.

Nagłe pojawienie się po raz pierwszy na wideo jest skutkiem coraz ostrzejszej walki z konkurentami o intratne kontrakty w afrykańskich krajach. Nie wiadomo, czy nagranie naprawdę zostało zrobione na Czarnym Kontynencie, ale miał to być przede wszystkim sygnał, że Prigożyn nie odda swych wpływów i zysków.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama