Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 253

Ministerstwo obrony Japonii analizuje swoje możliwości do prowadzenia kontruderzeń w związku ze zmianą w globalnym środowisku bezpieczeństwa związaną z inwazją Rosji na Ukrainę, serią prób rakietowych prowadzonych przez Koreę Północną i aktywnością wojskową Chin, która stanowi zagrożenie dla Japonii - wynika z publikacji "Nikkei".

Pociski hipersoniczne to pociski poruszające się z prędkością ponad pięciokrotnie większą od prędkości dźwięku, które są trudne do przechwycenia przez systemy obrony przeciwrakietowej.

Pociskami hipersonicznymi dysponuje Rosja, testy takich pocisków przeprowadzały też Chiny, a nad rozwojem takiej broni pracują też obecnie Stany Zjednoczone.

Na terytorium Japonii, w trzech etapach, miałyby zostać rozmieszczone pociski dalekiego zasięgu

Rosja kilkukrotnie używała pocisków hipersonicznych w czasie działań wojennych na Ukrainie.

Japonia - jak podaje "Nikkei" - zamierza zrewidować swoją strategię bezpieczeństwa narodowego i inne dokumenty dotyczące obronności kraju do końca roku.

Czytaj więcej

Think tank: Rosja straszy Białorusią, by wiązać ukraińską armię na północy

W dokumentach tych ma pojawić się wzmianka o pociskach hipersonicznych jako środku zwiększającym możliwości kontruderzenia Japonii.

Jedna z koncepcji zakłada, że na terytorium Japonii, w trzech etapach, rozmieszczone zostałyby pociski dalekiego zasięgu.

W pierwszym etapie Japonia rozmieściłaby pozyskane od USA pociski Tomahawk.

Drugi etap obejmowałby modernizację pocisków przeciwokrętowych Typu 12 poprzez zwiększenie ich zasięgu do ponad 1 000 km z obecnych 200 km - podaje "Nikkei".

Trzecim etapem byłoby włączenie do japońskiego arsenału pocisków hipersonicznych.