Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 203

Urodzony na Ukrainie wysłannik, Dmitrij Kozak, powiedział Putinowi, że jego zdaniem wywalczone przez niego porozumienie eliminuje potrzebę prowadzenia przez Rosję okupacji Ukrainy na dużą skalę. 

Putin przed wojną wielokrotnie zapewniał, że NATO i jego infrastruktura wojskowa zbliżają się do granic Rosji poprzez przyjmowanie nowych członków z Europy Wschodniej, a teraz sojusz przygotowuje się do przyjęcia także Ukrainy. Putin publicznie stwierdził, że stanowi to egzystencjalne zagrożenie dla Rosji, co zmusiło go do reakcji.

Mimo wcześniejszego poparcia dla negocjacji, Putin dał jasno do zrozumienia, gdy przedstawiono mu porozumienie wynegocjowane przez Kozaka, że ustępstwa nie idą wystarczająco daleko i że rozszerzył swoje cele o aneksję rozległych obszarów terytorium Ukrainy - przekazały źródła Reutera. W rezultacie umowa została odrzucona.

- To nie ma absolutnie żadnego związku z rzeczywistością. Żadna taka rzecz nigdy nie miała miejsca. Jest to absolutnie błędna informacja - odpowiedział na pytanie agencji rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Czytaj więcej

Papież Franciszek: Bóg nie popiera wojny

Mychajło Podolak, doradca ukraińskiego prezydenta, powiedział, że Rosja wykorzystała negocjacje jako zasłonę dymną, aby przygotować się do swojej inwazji, ale nie odpowiedział na pytania o treść rozmów ani nie potwierdził, że osiągnięto wstępne porozumienie. - Dziś wyraźnie rozumiemy, że strona rosyjska nigdy nie była zainteresowana pokojowym rozwiązaniem - powiedział Podolak.

Dwa z trzech źródeł powiedziały agencji Reutera, że nacisk na sfinalizowanie umowy pojawił się natychmiast po inwazji Rosji 24 lutego. W ciągu kilku dni Kozak uwierzył, że ma zgodę Ukrainy na główne warunki, o które zabiegała Rosja i polecił Putinowi podpisanie umowy - powiedziały źródła.

- Po 24 lutego Kozak dostał zielone światło. Załatwił umowę. Przyniósł ją z powrotem, a oni kazali mu się wynosić. Wszystko zostało odwołane. Putin po prostu zmieniał plan na bieżąco - powiedziało jedno ze źródeł bliskich rosyjskim władzom.

Ofensywa Moskwy na Ukrainie jest największą kampanią wojskową w Europie od czasów II wojny światowej. Wywołała ona szerokie sankcje gospodarcze wobec Rosji i wsparcie militarne dla Ukrainy ze strony Waszyngtonu i jego zachodnich sojuszników.

Nawet gdyby Putin zgodził się na plan Kozaka, nie jest pewne, czy wojna by się zakończyła. 

Czytaj więcej

Pentagon: Sukces ukraińskiej ofensywy był zaskoczeniem tylko dla Rosjan

Kozak był dobrze przygotowany do negocjowania porozumienia pokojowego, ponieważ od 2020 roku Putin zlecił mu prowadzenie rozmów z Ukraińcami na temat Donbasu, który w 2014 roku został opanowany przez wspieranych przez Rosję separatystów. Po poprowadzeniu 10 lutego rosyjskiej delegacji w rozmowach z ukraińskimi urzędnikami w Berlinie - przy pośrednictwie Francji i Niemiec - Kozak powiedział na nocnej konferencji prasowej, że ostatnia runda tych negocjacji zakończyła się bez przełomu.

Kozak był również jednym z obecnych, gdy trzy dni przed inwazją Putin zebrał na Kremlu swoich szefów wojska i bezpieczeństwa oraz najważniejszych współpracowników na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Rosji.

Po wyprowadzeniu kamer z ogromnej sali, Kozak wypowiedział się przeciwko podejmowaniu przez Rosję jakichkolwiek kroków w celu eskalacji sytuacji z Ukrainą.

Po sześciu miesiącach od rozpoczęcia wojny Kozak pozostaje na stanowisku zastępcy szefa sztabu Kremla, ale nie zajmuje się już sprawą Ukrainy.