Margarita Simonian, redaktor naczelna RT mówiła o możliwej wojnie nuklearnej na antenie rosyjskiej telewizji państwowej w środę wieczorem. Przekazała, że rozpętanie przez Putina uderzenia nuklearnego jest "bardziej prawdopodobne" niż niepowodzenie tzw. specjalnej operacji wojskowej na Ukrainie.
Słowa te wpisują się w schemat zaostrzającej się retoryki, ponieważ Rosja nadal ostrzega Zachód przed "błyskawicznymi" konsekwencjami ingerencji w trwającą inwazję.
- Albo przegramy na Ukrainie, albo rozpocznie się trzecia wojna światowa. Myślę, że trzecia wojna światowa jest bardziej realistyczna, znając nas, znając naszego przywódcę - powiedziała Simonian.
Czytaj więcej
- Roskosmos przygotowuje się do przeprowadzenia co najmniej trzech kolejnych próbnych startów międzykontynentalnej rakiety balistycznej Sarmat - po...
Najbardziej nieprawdopodobny wynik - zakończenie tego wszystkiego uderzeniem nuklearnym - wydaje mi się bardziej prawdopodobny niż inny bieg wydarzeń - dodała.
- Z jednej strony jest to dla mnie przerażające, ale z drugiej strony, jest jak jest. My pójdziemy do nieba, a oni po prostu padną... Wszyscy kiedyś umrzemy - kontynuowała.
W ostatnim czasie szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow powiedział, że nie należy lekceważyć zagrożenia konfliktem nuklearnym i że sedno jakiegokolwiek porozumienia w sprawie zakończenia konfliktu na Ukrainie będzie w dużej mierze zależało od sytuacji militarnej na miejscu.
- To jest nasze stanowisko, na którym wszystko opieramy. Obecnie ryzyko jest znaczne - powiedział. - Nie chciałbym sztucznie zwiększać tego ryzyka. Wielu by tego chciało. Niebezpieczeństwo jest poważne, realne. I nie wolno nam go lekceważyć - dodał.