Sportowy świat wspiera Ukrainę

Od kilku dni oczy całego świata skierowane są na Ukrainę najechaną przez Rosję. Do Ukrainy płyną słowa wsparcia, również ze świata sportu.

Publikacja: 25.02.2022 18:31

Sportowy świat wspiera Ukrainę

Foto: AFP

Jednym z największych symboli rosyjskich wpływów w piłce nożnej jest Gazprom, którego reklamy można zobaczyć na koszulkach wielu zespołów czy podczas meczów Ligi Mistrzów UEFA. Przykładem klubu od wielu lat związanego z tym koncernem jest niemieckie Schalke 04, które logotyp rosyjskiej firmy na trykotach nosi od 2007 roku. Na bojkot tej marki zdecydował się dziennik "Bild", który na zdjęciach zawodników Schalke zasłonił wszystkie loga Gazpromu żółto-niebieskim napisem "Freiheit für die Ukraine" (Wolność dla Ukrainy). Zdecydowany ruch postanowił wykonać sam klub, który po rosyjskiej inwazji usunął emblematy swojego dotychczasowego sponsora z koszulek, gadżetów i autokaru. O wszystkim informował ekspert od niemieckiego futbolu, Marcin Borzęcki, który w jednym ze swoich wpisów na Twitterze podkreśla, jak odważny jest to krok dla takiej drużyny jak Schalke: 

„Ruch warty docenienia, zwłaszcza jeśli zna się kontekst. Czyli wieloletnią współpracę, ogromne problemy finansowe klubu, tak naprawdę Gazprom był dla Schalke respiratorem. […]"

Na sytuację na Ukrainie szybko reagują organizatorzy wielu sportowych wydarzeń. 25 lutego władze Formuły 1 wydały oświadczenie, w którym poinformowały o odwołaniu wyścigu Russian Grand Prix, który miał odbyć się we wrześniu tego roku w Soczi. 

Zdumiewająca postawa władz siatkówki

Inne zdanie na temat organizacji takich imprez ma siatkarska federacja FIVB, która pomimo rosyjskiego ataku oficjalnie ogłasza, że blisko współpracuje z Federacją Rosyjską i nie zamierza rezygnować z organizacji mistrzostw świata na terenie Rosji.

"Chociaż FIVB uważa, że sport zawsze powinien być oddzielony od polityki, organizacja ściśle monitoruje rozwój sytuacji, aby zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom naszych wydarzeń, co jest naszym priorytetem" - Można przeczytać w oświadczeniu prasowym, opublikowanym przez agencję Reutersa.

Za taką decyzję na FIVB spadła fala krytyki, z jaką zmagać muszą się również piłkarskie federacje FIFA oraz UEFA. FIFA kilka dni temu zawiesiła w swoich strukturach związki piłkarskie Kenii i Zimbabwe za "rządową ingerencję w piłkę nożną", a w sprawie Rosji, atakującej niepodległe państwo, Gianni Infantino potępił jedynie użycie siły i nie ogłosił żadnych konkretnych działań. UEFA z kolei zadecydowała o odebraniu Petersburgowi praw do organizacji finału Ligi Mistrzów i przeniesieniu tego wydarzenia na Stade de France w Paryżu. Poza tym nakazała rosyjskim klubom i reprezentacji narodowej rozgrywanie "domowych" spotkań na neutralnym terenie, czego zażądała również od... zaatakowanej Ukrainy.

Czytaj więcej

Nie jedziemy do Moskwy

Stanowcze oświadczenie wydał za to Międzynarodowy Komitet Olimpijski, który prosi wszystkie sportowe federacje na całym świecie, aby przeniosły, bądź odwołały wydarzenia planowane na terytorium Rosji lub Białorusi. MKOl wzywa do nie prezentowania rosyjskich i białoruskich flag oraz nie grania hymnów obu państw podczas międzynarodowych imprez sportowych, nawet tych niebędących częścią sankcji nałożonych na Rosję przez WADA (Światowa Agencja Antydopingowa).

"MKOl wyraża głębokie zaniepokojenie bezpieczeństwem członków Wspólnoty Olimpijskiej na Ukrainie i wyraża pełną solidarność. Zaznacza tym samym, że specjalna grupa zadaniowa MKOl jest w kontakcie ze Wspólnotą Olimpijską w tym kraju, aby koordynować pomoc humanitarną tam, gdzie to możliwe."

Usyk: wróciłem, jestem w domu

W stronę Ukrainy płyną liczne słowa wsparcia i otuchy, również od rosyjskich sportowców. Fiodor Smołow, zawodnik Dynama Moskwa i gwiazda reprezentacji Rosji wyraził swój sprzeciw wobec ataku na Ukrainę, publikując w mediach społecznościowych hasło "Нет войне!" (Nie dla wojny), będące popularnym okrzykiem m. in. podczas ostatnich protestów w Moskwie czy Petersburgu. W Polsce akcje solidarności realizuje wiele klubów, na przykład Pogoń Szczecin i Lech Poznań, których piłkarze podczas swojego sobotniego spotkania w ramach rozgrywek Ekstraklasy wystąpią w żółto-niebieskich opaskach. Na boisku swoje wsparcie wyrazili również piłkarze FC Barcelony i Napoli, którzy 24 lutego przystąpili do meczu Ligi Europy. Zawodnicy obu drużyn ustawili się wspólnie z transparentem o prostym przekazie - "STOP WAR".

Narodowego ducha starają się budować również ukraińscy sportowcy, którzy pojawiają się na protestach (jak piłkarz Oleksandr Zinczenko w Manchesterze), albo bokser Oleksandr Usyk, powracający do ojczyzny z zagranicy. Znany pięściarz przesłał krótki film, w którym wyraził swoje poruszenie sytuacją i wezwał rodaków do jedności w tych niezwykle ciężkich czasach. 

"Wróciłem. Jestem w domu. Nadszedł trudny czas, jestem przytłoczony emocjami. Wzywam do jedności. Bardzo martwię się o mój kraj i o ludzi. Musimy zatrzymać tę wojnę, musimy to zrobić. Wiele mediów pisało, że uciekłem z kraju, ale nie jest tak. Byłem w pracy, ale teraz jestem w domu” - napisał Usyk.

Jednym z największych symboli rosyjskich wpływów w piłce nożnej jest Gazprom, którego reklamy można zobaczyć na koszulkach wielu zespołów czy podczas meczów Ligi Mistrzów UEFA. Przykładem klubu od wielu lat związanego z tym koncernem jest niemieckie Schalke 04, które logotyp rosyjskiej firmy na trykotach nosi od 2007 roku. Na bojkot tej marki zdecydował się dziennik "Bild", który na zdjęciach zawodników Schalke zasłonił wszystkie loga Gazpromu żółto-niebieskim napisem "Freiheit für die Ukraine" (Wolność dla Ukrainy). Zdecydowany ruch postanowił wykonać sam klub, który po rosyjskiej inwazji usunął emblematy swojego dotychczasowego sponsora z koszulek, gadżetów i autokaru. O wszystkim informował ekspert od niemieckiego futbolu, Marcin Borzęcki, który w jednym ze swoich wpisów na Twitterze podkreśla, jak odważny jest to krok dla takiej drużyny jak Schalke: 

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Ukraina rozmawia z partnerami o atakach na terytorium Rosji. Jakie są rezultaty?
Konflikty zbrojne
Prokurator MTK chce aresztu dla Netanjahu i przywódcy Hamasu
Konflikty zbrojne
Izrael zamierza poszerzyć działania w Rafah. Wierzy, że znajdzie zakładników
Konflikty zbrojne
Feliks Dzierżyński znów nie żyje. Zginął w Ukrainie
Konflikty zbrojne
Rosyjska ofensywa ostatecznie utknęła. Eksperci jednak nie chcą uwierzyć, że to już jej koniec
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?