Port Hudajda to okno na świat rebeliantów Huti, którzy kilka lat temu niespodziewanie z małego regionalnego ruchu stali się poważnym graczem, opanowali znaczną część terytorium Jemenu, ze stolicą Saną włącznie. Rebelianci są szyitami i wpisują się w wielki konflikt w łonie islamu – między Arabią Saudyjską wspieraną przez inne państwa sunnickie oraz szyickim Iranem.
Przerażona wydarzeniami u swoich południowych granic Arabia Saudyjska ponad trzy lata temu rozpoczęła wojnę z proirańskimi Hutimi. Nie sama, zebrała wielu koalicjantów – m.in. Zjednoczone Emiraty Arabskie, Egipt i Sudan. Logistycznej i wywiadowczej pomocy udzielają im przede wszystkim USA, ale także Wielka Brytania, co w związku z rozpoczętą w środę operacją militarną w Hudajdzie wzbudza coraz większą krytykę ze strony opozycji i niektórych polityków rządzącej Partii Konserwatywnej.