Reklama

Jemen: Największa bitwa zapomnianej wojny

Wojska rządowe wspierane przez Saudyjczyków i Emiratczyków próbują zdobyć kluczowy port nad Morzem Czerwonym. Może się to skończyć jeszcze większym cierpieniem jemeńskich cywilów.
Jemeńskie siły rządowe w środę pod Hudajdą

Jemeńskie siły rządowe w środę pod Hudajdą

Foto: AFP

Port Hudajda to okno na świat rebeliantów Huti, którzy kilka lat temu niespodziewanie z małego regionalnego ruchu stali się poważnym graczem, opanowali znaczną część terytorium Jemenu, ze stolicą Saną włącznie. Rebelianci są szyitami i wpisują się w wielki konflikt w łonie islamu – między Arabią Saudyjską wspieraną przez inne państwa sunnickie oraz szyickim Iranem.

Przerażona wydarzeniami u swoich południowych granic Arabia Saudyjska ponad trzy lata temu rozpoczęła wojnę z proirańskimi Hutimi. Nie sama, zebrała wielu koalicjantów – m.in. Zjednoczone Emiraty Arabskie, Egipt i Sudan. Logistycznej i wywiadowczej pomocy udzielają im przede wszystkim USA, ale także Wielka Brytania, co w związku z rozpoczętą w środę operacją militarną w Hudajdzie wzbudza coraz większą krytykę ze strony opozycji i niektórych polityków rządzącej Partii Konserwatywnej.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama