Reklama

Płażyński ostrzega

Maciej Płażyński postanowił wystartować w wyborach parlamentarnych z list PiS. Sam transfer – jeden z wielu – nie byłby pewnie godny uwagi, gdyby nie jego uzasadnienie. Były marszałek Sejmu wyjaśnił, że chce wygranej Prawa i Sprawiedliwości, bo tylko ona może pomóc w powstaniu koalicji PO – PiS i przeszkodzić w sojuszu PO z lewicą. W partii Jarosława Kaczyńskiego Płażyński widzi wiele mankamentów, ale – jak podkreśla – są rzeczy ważne i ważniejsze. A dla niego ważniejsze jest przeciwdziałanie powrotowi do władzy lewicy Aleksandra Kwaśniewskiego.
Płażyński ostrzega

Foto: Fotorzepa

Pierwszy raz od dłuższego czasu ważny polityk solidarnościowy – któremu trudno zarzucić neurotyczne reakcje – przypomniał o konsekwencjach takiego powrotu. Politolodzy stawiają wprawdzie tezę o możliwej koalicji PO – LiD, ale nie wywołuje ona szerszych emocji. Czy słusznie? Czy SLD naprawdę tak się zmieniło? Czy odejście jednego jedynego Leszka Millera gwarantuje likwidację korupcyjnych ciągot w całej partii? A czy kandydat LiD na premiera zerwał choćby z piciem?

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama