Stanisław Wyspiański rzucał wyzwanie lojalistycznej atmosferze Krakowa przełomu wieków – aurze, w której zgoda austriackiego zaborcy na pewien margines swobód i narodowych rytuałów przyzwyczajała Polaków do niezmienności stanu niewoli. Jego niepokój o stan polskiej duszy przypominał nieco Stefana Żeromskiego i Stanisława Brzozowskiego, jednak obu tych twórców prześcignął Wyspiański w zdolności kreowania historycznych wizji i wszechstronnym artystycznym geniuszu.
Jego pokolenie, pobudzone przeczuciem rozpadu XIX-wiecznego świata, budziło się do czynu. Symboliczne było spotkanie w marcu 1905 roku Stanisława Wyspiańskiego z Józefem Piłsudskim, który odwiedził artystę, szukając poparcia dla zbiórki na skarb narodowy.