Reklama

Chybiony zarzut rosyjskiego MSZ

Rosyjskie MSZ jest oburzone wywiadem z liderem czeczeńskich separatystów Ahmedem Zakajewem, który ukazał się w środę w „Rzeczpospolitej”. Padł mocny zarzut, że „organizatorom tego przedsięwzięcia” zależy na zakłóceniu poprawiających się stosunków polsko-rosyjskich.

Oburzenie jest niepotrzebne, a zarzut chybiony. Bo niby dlaczego wpływ na stosunki między państwami ma mieć wywiad w niezależnej gazecie? A zwłaszcza dlaczego ma je pogarszać? Dziennikarz „Rz” zadawał Zakajewowi krótkie pytania, nie wyrażał żadnego poglądu na tematy czeczeńskie, nie atakował Moskwy.

Wolność prasy polega między innymi na przekazywaniu czytelnikom poglądów – także osób wzbudzających kontrowersje. Chętnie przeprowadzilibyśmy rozmowy z głównym wrogiem USA irańskim prezydentem Mahmudem Ahmadineżadem czy z Aleksandrem Łukaszenką, który ma zakaz wjazdu do Unii Europejskiej. Także z Fidelem Castro i Robertem Mugabe.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama