Reklama

Ostrożnie z Kosowem

Płonące ambasady w Belgradzie, rozwścieczony tłum w serbskich miastach, zamieszki w Kosowskiej Mitrovicy, dziesiątki rannych. Część Serbów, protestując przeciwko niepodległości Kosowa, przekroczyła dopuszczalne granice. Nie znaczy to jednak, że należy dolewać oliwy do ognia i natychmiast wspierać suwerenność Kosowa.

Niepodległość Kosowa była nieunikniona, bo była jedynym rozwiązaniem. Jedynym, ale niedobrym, co z każdym dniem widać coraz wyraźniej. Przez osiem lat społeczności międzynarodowej kontrolującej to terytorium nie udało się jednak znaleźć innego. Wiele wskazuje, że to nie koniec krwawych wydarzeń na Bałkanach. A każde nowe państwo uznające Kosowo to kolejny cios dla Serbów, nie tylko dla tych, którzy reagują przemocą.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama