Reklama

Ostrożnie z Kosowem

Płonące ambasady w Belgradzie, rozwścieczony tłum w serbskich miastach, zamieszki w Kosowskiej Mitrovicy, dziesiątki rannych. Część Serbów, protestując przeciwko niepodległości Kosowa, przekroczyła dopuszczalne granice. Nie znaczy to jednak, że należy dolewać oliwy do ognia i natychmiast wspierać suwerenność Kosowa.

Niepodległość Kosowa była nieunikniona, bo była jedynym rozwiązaniem. Jedynym, ale niedobrym, co z każdym dniem widać coraz wyraźniej. Przez osiem lat społeczności międzynarodowej kontrolującej to terytorium nie udało się jednak znaleźć innego. Wiele wskazuje, że to nie koniec krwawych wydarzeń na Bałkanach. A każde nowe państwo uznające Kosowo to kolejny cios dla Serbów, nie tylko dla tych, którzy reagują przemocą.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama