Reklama

Piotr Semka: Czy warto umierać za Gruzję?

Na szczęście nikt nie wymaga od Polaków odpowiedzi na zadane w tytule pytanie. Ale całkiem realny jest problem, jak bardzo Polska powinna się angażować w rolę adwokata aspiracji gruzińskich do NATO.

Na szczycie sojuszu atlantyckiego w Brukseli pomogliśmy przeforsować zaproszenie Gruzji do NATO. Ale czy powinniśmy być w czołówce państw, które – w obliczu inspirowanej przez Kreml secesji terytoriów gruzińskich – wspierają władze w Tbilisi? W jakim stopniu Polska, angażując się po stronie Gruzji, gotowa jest się narazić na dyplomatyczne iskrzenie z Rosją?

Prezydent Lech Kaczyński uważa, że poparcie dla Gruzinów to logiczna kontynuacja naszych działań w Bukareszcie. Wierzy, że pomoc dla Gruzji to wymóg polskiej racji stanu, bo w naszym interesie jest przesuwanie granic NATO na Wschód.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama