Reklama

Niemiecka polityka historyczna bez zmian

Co wynika z faktu, że Eriki Steinbach nie będzie we władzach fundacji zajmującej się upamiętnieniem wysiedlonych Niemców? Przede wszystkim to, że pani Steinbach usunie się w cień. Choć nie wiadomo, co w tym cieniu będzie robiła i jak długo.

Czy jest to wielki sukces polskiego rządu, a zwłaszcza Władysława Bartoszewskiego, który ostro interweniował w Berlinie, gdy media niemieckie podały, że Steinbach trafi jednak do władz fundacji? Tak, w tej konkretnej sprawie dotyczącej sporów historycznych z Niemcami to jest sukces. Byle jednak był on trwały. I byle nie ostatni.

Na problem upamiętnienia wysiedleń w Niemczech nie należy patrzeć przez okulary polskich polityków. Ważne jest bowiem co innego: jaką wiedzę o II wojnie i jej konsekwencjach będą zdobywały dzieci za pięć, dziesięć czy 15 lat. Dzieci w Niemczech, ale także w innych krajach Zachodu. Nawet w Polsce.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama