Reklama

Czy premier Tusk rzuca słowa na wiatr

Premier Donald Tusk dwa tygodnie temu obiecał, że tak długo będzie ministrem rolnictwa, aż zwalczy nieprawidłowości w resorcie, w podległych mu agencjach i spółkach. Kilka dni później zgodził się na kandydaturę Stanisława Kalemby na ministra rolnictwa i oddał mu resort. Czy premier złamał słowo, czy też w ciągu kilku dni uzdrowił sytuację?
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompala Waldemar Kompala

Na wszelki wypadek Tusk od razu złożył kolejną deklarację i wypowiedział kolejną wojnę. Lekkomyślnie obiecał, że rozwiązana zostanie sprawa zatrudnienia syna nowego ministra w jednej z agencji rolnych. Sprawa jednak okazała się zbyt skomplikowana, Daniel Kalemba kategorycznie odmówił odejścia z pracy, i znów wyszło na to, że premier rzucał słowa na wiatr. Jakie w takim wypadku będą losy wojny z nepotyzmem, którą premier zapowiedział na jesień?

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama