Nawet jeśli w tej anegdocie jest tylko ziarnko prawdy, dobrze ilustruje ona podejście wielu osób do obyczajowych nowinek, które przychodzą do nas z Zachodu. Nie jest ważne, czy są szkodliwe, czy pożyteczne, ważne, że ich przyjęcie poprawi nam samopoczucie. Takie zachowanie nazwałem kiedyś mentalnością prymusa.
Niestety podobnie zachował się Donald Tusk, popierając pomysł Komisji Europejskiej wprowadzenia kwot dla kobiet w zarządach spółek. W czasie kryzysu rząd powinien ułatwiać prowadzenie biznesu i zwiększać konkurencyjność polskiej gospodarki, a nie forsować rozwiązania ideologiczne, które mało mają wspólnego z wolnym rynkiem, a niemal nic ze zdrowym rozsądkiem.