Reklama

Pięknie tam, gdzie nas nie ma

W Berlinie spotykają się dyplomaci, by radzić o Ukrainie, a nas znów nie zaprosili.
Andrzej Łomanowski

Andrzej Łomanowski

Foto: Fotorzepa, Andrzej Bogacz Bogacz Andrzej

Wielkie oburzenie ogarnęło polskich polityków. Po raz kolejny „czwórka" (Francja, Niemcy, Rosja, Ukraina) zastanawia się, jak zakończyć wojnę ?w Donbasie, i po raz kolejny nie ma tam Polski. Nasi politycy oburzają się jednak nie na gospodarzy spotkania, czyli Niemców, ale na Ukraińców. Za to, że nie domagali się, byśmy również przyjechali do Berlina. Dlaczego akurat my? Bo przecież wszyscy wiedzą, że – jak to ujął Jacek Saryusz-Wolski – „jesteśmy adwokatami Ukrainy w  Europie" ?(czyli w Unii).

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama