– Co do pana profesora Dudka, to radzę panu, żeby mu pan prawy prosty albo lewy wymierzył, jak go pan spotka – powiedział ksiądz Jan Jóźwiak, proboszcz parafii pw. Matki Bożej Fatimskiej w Ciechanowie, podczas spotkania Karola Nawrockiego z mieszkańcami. Politolog i historyk prof. Antoni Dudek, który pracował w przeszłości w IPN, wypowiadał się niejednokrotnie w sposób krytyczny wobec Nawrockiego.
– Bóg zapłać, księże dziekanie. Dziękuję za te słowa i za wsparcie – odpowiedział Nawrocki duchownemu, który deklarował wsparcie dla kandydata popieranego przez PiS i apelował, by bronił on rodziny i życia nienarodzonego oraz sprzeciwiał się aborcji. Proboszcz przeprosił potem za swoje słowa. Ale problem jest inny. Znacznie większy.