„Uzurpatorka”, „słabizna” – Donald Trump nie szczędził krytycznych słów, wręcz obelg swojej ostatniej rywalce przed ostatecznym starciem z Joe Bidenem w listopadzie. Z pozoru miliarder powinien triumfować. W nocy ze środy na czwartek wygrał zdecydowanie (55 do 43 proc.) ze swoją byłą ambasador przy ONZ, Nikki Haley. To sukces tym cenniejszy, że odniesiony w jednym z najbardziej liberalnych stanów Wschodniego Wybrzeża, gdzie Trump z założenia ma mniej zwolenników niż w konserwatywnym stanie Iowa, gdzie wcześniej wygrał prawybory.