Reklama

Artur Bartkiewicz: Groteskowy protest posłów PiS w TVP. Mieli osiem lat, by zrobić w Polsce BBC

Nic dziwnego, że we wtorek wieczorem wielu posłów PiS trafiło do siedziby TVP – wszak przez ostatnie osiem lat mogli się tam czuć jak w domu, więc można było się pomylić, podając adres taksówkarzowi.
Posłowie PiS na Woronicza

Posłowie PiS na Woronicza

Foto: PAP/Paweł Supernak

Reklama

To bardzo szlachetne, że posłowie PiS martwią się o wolność słowa w Polsce. Wypada im przyklasnąć, gdy mówią, że TVP powinna patrzeć na ręce rządzącym. Niestety przez ostatnie osiem lat, jeśli dziennikarze TVP czy Polskiego Radia patrzyli na ręce rządzących, robili to co najwyżej po to, by pochwalić dbałość o paznokcie lub zachwycić się pierścionkiem tej czy innej posłanki. A dociekliwe pytania, których – jak mówią dziś dziennikarze mediów publicznych – boi się Donald Tusk, kierowane w stronę przedstawicieli poprzedniej władzy brzmiały jak owe pełne troski pytanie Danuty Holeckiej do prezydenta Andrzeja Dudy: „Co jeszcze można zrobić, żeby to pan wygrał?”.

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama