Reklama

Michał Kolanko: Jarosław Kaczyński wyciska mandaty

Kształt list wyborczych jest odbiciem dwóch doktryn obowiązujących na Nowogrodzkiej: maksymalizacji wyniku oraz utrzymania spójności całej formacji politycznej. I oczywiście wewnętrznego układu sil.
Kaczyński kandyduje z okręgu, który może dać jego partii dodatkowe mandaty za cenę argumentacji KO,

Kaczyński kandyduje z okręgu, który może dać jego partii dodatkowe mandaty za cenę argumentacji KO, że uciekł przed Donaldem Tuskiem

Foto: PAP/Piotr Nowak

Zgodnie z wcześniejszymi informacjami "Rzeczpospolitej" w czwartek PiS zaprezentowało jedynki na listach wyborczych. Największa niespodzianka - którą potwierdził wcześniej sam prezes PiS Jarosław Kaczyński - dotyczy oczywiście tego, że po raz pierwszy w sejmowej karierze od 1991 roku Kaczyński nie będzie startował z Warszawy, tylko z Kielc. To oczywiście wynik kalkulacji wyborczej opartej na wewnętrznych badaniach. Tak samo jak przesunięcie niektórych znanych polityków w okręgi dalekie od tych, z których startowali w 2019 roku. To wszystko, jak i cala kampania PiS jest bowiem odbiciem prostej kalkulacji i obserwacji, że kampania w 2023 roku nie przypomina ani 2019 roku, ani 2015 roku. Kadencja kryzysów doprowadziła do nieuniknionych strat, zwłaszcza po decyzji TK dotyczącej aborcji z 2020 roku. Jeśli PiS chce wygrać, to musi dostosować się do innych warunków. 

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama