Michał Kolanko: Dlaczego Donald Tusk wpuścił Michała Kołodziejczaka na listy Koalicji Obywatelskiej?

W czasach, gdy Platforma była partią rządzącą a Donald Tusk premierem, termin, który często pojawiał się w odniesieniu do partii to „gra skrzydłami”. Teraz Tusk do tego wraca – i to niekoniecznie dobra wiadomość dla innych partii opozycyjnych.

Publikacja: 16.08.2023 11:23

Donald Tusk i Michał Kołodziejczak

Donald Tusk i Michał Kołodziejczak

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Największym zaskoczeniem środowej Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej była informacja, że z listy KO wystartuje Michał Kołodziejczak, lider AgroUnii. Jeszcze w miniony poniedziałek – Kołodziejczak i Marek Materek, prezydent Starachowic przekonywali, że w „dobrym tempie” zbierają podpisy pod własnym komitetem. A już w środę pojawił się rano na Radzie Krajowej PO. I mówił, że jego obecność w tym miejscu jest „nieszablonowa”. Zapowiedział też odbicie wsi (i nie tylko) z rąk PiS. Jeden z rozmówców „Rzeczpospolitej” przyznaje, że sprawa decydowała się do ostatnich chwil.

Czytaj więcej

AgroUnia wspólnie z KO w wyborach do Sejmu

AGROUnia z KO będzie miała konsekwencje dla Trzeciej Drogi

Sam Donald Tusk w swoim wystąpieniu sam nawiązywał do „skrzydeł".

Decyzja o sojuszu z Kołodziejczakiem będzie miała jednak konsekwencje dla całej opozycji. Przede wszystkim dla Trzeciej Drogi, która będzie teraz musiała rywalizować o głosy na wsi z nowym skrzydłem Koalicji Obywatelskiej.

KO zresztą już wcześniej uruchomiła akcję organizacji AgroKlubów, która była odbierana jako rozpoczęcie rywalizacji o głosy na wsi. Akcja ma zresztą cieszyć się sporą popularnością. 

Czy Michał Kołodziejczak w nowej roli będzie skuteczny?

Skuteczność Kołodziejczaka w nowej roli – i to czy rzeczywiście wesprze KO na wsi – będzie zależała od tego, czy jego własny elektorat odbierze ruch ze startem z KO jako wiarygodny. Do tej pory Kołodziejczak ustawiał się poza sporem PiS-PO, w kontrze do „starych partii”. Jego decyzja oznacza też, że komitet, który chciał rejestrować – Ruch Społeczny AgroUnia TAK – nie powstanie i nie zarejestruje list, a przez co nie będzie samodzielnie zabierał głosów żadnej partii politycznej. To zmienia sytuację nie tylko opozycji, ale i PiS, które musi zawalczyć w tych wyborach o maksymalne poparcie na wsi. I nie ma wątpliwości, że sztab PiS spróbuje wykorzystać start Kołodziejczaka z list KO na własną korzyść.

Czytaj więcej

Agrounia TAK z planem na wybory. "Chcemy bronić zwykłych ludzi"

W przeszłości „gra skrzydłami” Donalda Tuska przynosiła korzyści Platformie Obywatelskiej. W środę Tusk ujawnił, że na listach będzie nie tylko Kołodziejczak, ale i Hanna Gill-Piątek czy Karolina Pawliczak. Skrzydła Koalicja Obywatelska ma więc dziś bardzo szerokie.

Największym zaskoczeniem środowej Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej była informacja, że z listy KO wystartuje Michał Kołodziejczak, lider AgroUnii. Jeszcze w miniony poniedziałek – Kołodziejczak i Marek Materek, prezydent Starachowic przekonywali, że w „dobrym tempie” zbierają podpisy pod własnym komitetem. A już w środę pojawił się rano na Radzie Krajowej PO. I mówił, że jego obecność w tym miejscu jest „nieszablonowa”. Zapowiedział też odbicie wsi (i nie tylko) z rąk PiS. Jeden z rozmówców „Rzeczpospolitej” przyznaje, że sprawa decydowała się do ostatnich chwil.

Pozostało 80% artykułu
Komentarze
Artur Bartkiewicz: Grecka tragedia Joe Bidena. Tej walki nie może wygrać
Komentarze
Bogusław Chrabota: Krok do przodu w sprawie big techów
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Konfederacja łączy siły z AfD, czyli podpisuje pakt z diabłem. Za jaką cenę?
Komentarze
Bogusław Chrabota: Wołyń to ból, który pozwoli wyleczyć niesprawiedliwa wojna
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Szczyt NATO jest testem dla samego Zachodu
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą