Reklama

Bogusław Chrabota: O sile rażenia nieuzbrojonej rakiety

To niebywałe, że jedna – i to będąca de facto atrapą – stara rosyjska rakieta potrafiła obnażyć słabość polskiego systemu obronności.
Bogusław Chrabota: O sile rażenia nieuzbrojonej rakiety

Foto: Fotorzepa, Maciej Zieniewicz

To, że przez lata zaniedbywaliśmy obronę przeciwlotniczą kraju, jest dość oczywiste dla większości ekspertów. Do wojny w Ukrainie ze strony władzy politycznej słyszało się głównie pokrzykiwania o zwiększeniu zasobu ludzkiego armii. Nowoczesnej technologii, choć na stole były liczne propozycje, bano się jak ognia, zaklinając rzeczywistość bredniami o rzekomych możliwościach Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Dopiero zbliżający się konflikt na Wschodzie, a w ślad za nim luty 2022 r., wzbudził prawdziwą panikę i skłonił do decyzji o zakupach. Tu z kolei pojawił się pośpiech, umowy podpisywano szybko i sprawnie, ale bez specjalnej troski o wsparcie offsetowe dla polskiego przemysłu. To – rzecz jasna – bardzo źle, choć bez wątpienia podejmujących decyzje usprawiedliwia na krótką metę kwestia natychmiastowego zwiększenia bezpieczeństwa państwa. Na tym tle wydarzenia z grudnia i awantura, która wybucha na szczeblach kierownictwa systemu obronności państwa teraz, w maju, wydają się cytatami z jakiegoś najgorszego sennego koszmaru.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama