Dlaczego nie pójdę na marsz w obronie Jana Pawła II?
Dlatego, że tzw. „obrona Jana Pawła II” dziś to nic więcej niż kampania
wyborcza. I to w dodatku brudna kampania. Pamięć Jana Pawła II nie będzie się
miała ani odrobinę lepiej po takim marszu. Wręcz przeciwnie, to oczywiste, że
gdy marsz organizują politycy, lub nawołują do niego politycy (PiS czy Solidarnej
Polski), pamięć Jana Pawła II staje się przedmiotem sporu politycznego. I
zamiast łączyć, zaczyna dzielić. Pamiętajmy tu o apelu biskupów sprzed dwóch
tygodni, by pamięci Jana Pawła II nie upolityczniać.