Reklama

Michał Kolanko: Pakt senacki małym kamieniem milowym dla opozycji

Udało się. Opozycja zrobiła krok w kampanii wyborczej w 2023 roku. We wtorek, po długich rozmowach cztery sejmowe partie i samorządowcy podpisali porozumienie. Ale to dopiero początek.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Reklama
Reklama
Reklama

Truizmem jest stwierdzenie, że w polityce wiele zależy od poczucia impetu, poczucia psychologicznego wrażania, że coś "idzie do przodu". Opozycji przez wiele miesięcy takiego impetu brakowało. Jednym z potencjalnych punktów zaczepienia był Senat, prawdopodobnie - co pisała już "Rzeczpospolita" - jedyne forum konsolidacji opozycji, w której będą wszystkie jej partie (PSL, Polska 2050, KO, Lewica) jednocześnie. Oraz oczywiście samorządowcy, których w tym procesie negocjacyjnym reprezentował senator Zygmunt Frankiewicz. Po miesiącach żmudnych rozmów we wtorek politycy ogłosili porozumienie, które można nazwać Paktem Senackim 2.0. lub Paktem Senackim 2023. Powstaje dużo wcześniej niż jego pierwsza wersja, bo jeszcze "na przednówku". W 2019 ostateczne ustalenia zapadły we wrześniu, tuż przed wyborami, chociaż oczywiście było to również efektem wcześniejszej kampanii do PE i rozpadu Koalicji Europejskiej po tamtych wyborach. 

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama