Reklama

Jędrzej Bielecki: Macron nie odda Rosji Krymu

Francuski przywódca porównał prawo Ukraińców do odzyskania półwyspu do walki Francuzów o odzyskanie Alzacji i Lotaryngii w I wojnie światowej, być może najbardziej heroicznego starcia w historii Republiki.
Emmanuel Macron podkreślił, że w wojnie w Ukrainie chodzi o obronę zapisanego w Karcie ONZ prawa nar

Emmanuel Macron podkreślił, że w wojnie w Ukrainie chodzi o obronę zapisanego w Karcie ONZ prawa narodów do samostanowienia

Foto: AFP

W świecie prostych, emocjonalnych przekazów, gdzie wszystko jest białe lub czarne, myśl Emmanuela Macrona dla wielu nie jest łatwa do przyswojenia. A w szczególności jego „en memu temps” („i jednocześnie”) – próba spojrzenia na problemy w całej ich złożoności, a więc i z różnych stron.

Taka też była sekwencja reakcji opinii publicznej po emisji wywiadu, jaki francuski przywódca udzielił telewizji TF1 na zakończenie swojej wizyty w Waszyngtonie w tym tygodniu. W atmosferze skandalu w świat poszła wiadomość o tym, że zdaniem Macrona rozmowy pokojowe, które zakończą wojnę w Ukrainie, powinny objąć gwarancje bezpieczeństwa dla Rosji ze strony NATO. Z Kijowa, ale też Warszawy czy Wilna popłynęły słowa oburzenia, że Paryż zamiast dążyć do rozliczenia Władimira Putina za zbrodnie wojenne chce z nim wchodzić w układy.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama