Reklama

Jerzy Haszczyński: Andrij Melnyk między Banderą a Bundeswehrą

Nominacja kontrowersyjnego dyplomaty na wiceministra spraw zagranicznych Ukrainy nie jest celowym uderzeniem w Polskę. Jednak wystawia stosunki między naszymi krajami na niepotrzebną próbę - rozważań o ludobójstwie.
Jerzy Haszczyński: Andrij Melnyk między Banderą a Bundeswehrą

Foto: PAP/DPA

Andrij Melnyk był wiele lat ambasadorem Ukrainy w Berlinie. Odkąd zaczęła się wielka wojna, stał się najostrzejszym, zupełnie niedyplomatycznym krytykiem postawy Niemiec wobec pomocy dla Ukrainy i ich stosunku do Rosji. Ambasador celebryta prawie nie wychodził ze studiów telewizyjnych i radiowych, wciąż udzielał wywiadów gazetom. Zarzucał Niemcom, że może marzy im się pozostawienie Ukrainy jako strefy buforowej między Rosją a Unią Europejską, wytykał im brak empatii, odwagi, kanclerza Scholza nazywał obrażalskim (użył potocznego niemieckiego określenia „urażona wątrobianka”).  

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama