Prezes PiS w swojej retoryce wobec Niemiec nie jest konsekwentny. Jeszcze niedawno ostrzegał, że tworzona jest IV Rzesza, która chce Polsce odebrać suwerenność i zmienić nas w niewolników, by w ostatni weekend przekonywać o słabości naszego sąsiada, którego USA zmiażdżyłyby jednym palcem. I my, dzielni Polacy, mielibyśmy się takich Niemców bać? Tylko dlaczego, skoro są tak słabi, ulega im cała Europa? Przecież jeszcze niedawno Bruksela była tylko maską, jaką zakładał drapieżny rząd w Berlinie, by nastawać na Polskę.