W niedzielę prezes Prawa i Sprawiedliwości spotkał się z sympatykami swej formacji w Zamościu. Jarosław Kaczyński wygłosił kilkudziesięciominutowe przemówienie, po którym odpowiadał na pytania. "Dlaczego w Polsce tak bardzo zaznacza się podział polityczny kraju, jak temu zaradzić?" - brzmiało jedno z pytań, odczytane przez prowadzącego spotkanie. Prezes PiS odparł, że "podział był zawsze, wyrastał z komunizmu".
- Byli ci, którzy jakoś tam byli związani z tym poprzednim systemem, chociaż to nie determinowało do końca późniejszych postaw, nie chcę z tym przesadzać, no i byli ci, którzy byli bardzo radykalnie przeciw. To była pierwsza linia podziału. ona się później zaczęła zacierać i problemem stawał się postkomunizm - mówił Kaczyński.
Czytaj więcej
- Dobrze, że jesteście aktywni, że chcecie mieć informacje - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński, zwracając się do użytkowników serwisu TikTok.
Przekonywał, że w Polsce po 1989 roku nie powstał "dojrzały system rynkowy i dojrzały system demokratyczny, tylko taka dziwna hybryda". Kaczyński zastrzegł, że nie będzie jej opisywał. - Przecież myśmy to od czasów Porozumienia Centrum nieustannie mówili - zaznaczył.
"W miejsce SLD postawiono Platformę Obywatelską"
Były premier mówił, że w sferze politycznej przedstawicielem postkomunizmu w Polsce "na początku" był Sojusz Lewicy Demokratycznej. Kaczyński dodał, że po aferze Rywina SLD "jakby się posypało", a "w miejsce SLD postawiono Platformę Obywatelską".
- A tutaj jeszcze dochodził ten czynnik zewnętrzny, mówię o czynniku niemieckim, bo te związki są zupełnie oczywiste - powiedział. - Oni dzisiaj bronią w istocie postkomunizmu (...), a my chcemy normalnej demokracji (...) i nie chcemy się podporządkowywać na zasadzie, że byliśmy pod jednym butem, a teraz przechodzimy pod inny but, bo lepiej się żyje, jak się nie jest pod butem - oświadczył.
Czytaj więcej
Słowa Donalda Tuska sprzed lat, że "polskość to nienormalność", są nieuczciwie cytowane - oświadczył prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas wystąpie...
"Niemcy żadnym światowym mocarstwem nie są"
Jarosław Kaczyński podkreślił, że Polacy to naród o takiej samej liczebności jak najmniejszy kraj należący do G7. - Kanada ma tyle samo mieszkańców co Polska - powiedział. - My powinniśmy oczywiście rosnąć, a nie maleć, ale my możemy być naprawdę bardzo znaczącym krajem. Musimy tylko czynić w różnych dziedzinach wielki wysiłek i nie dopuszczać tych mikromanów narodowych - przekonywał prezes PiS.
Ja stykałem się w życiu z ludźmi, którzy uważali, że Niemcy to jest naprawdę światowe mocarstwo. Niemcy żadnym światowym mocarstwem nie są.
- Bo w Polsce jest taka choroba mikromanii narodowej - my, malutcy Polaczkowie, to musimy na czworakach niemalże chodzić, nisko się kłaniać tym silnym, potężnym itd. Przeceniamy siłę innych. Ja stykałem się w życiu z ludźmi, którzy uważali, że Niemcy to jest naprawdę światowe mocarstwo. Niemcy żadnym światowym mocarstwem nie są. Kiedyś byli rzeczywiście, ale dzisiaj nie są i daleko im do tego. Przecież Stany Zjednoczone to by ich jednym palcem zmiażdżyły - mówił w Zamościu Kaczyński.
"Chcą nas wykorzystać jako szczudła"
- One (Niemcy - red.) chcą nas wykorzystać jako szczudła, żeby wydawać się dużo większymi, niż w istocie są. I to nie są słowa teraz wypowiadane. Ja to mówiłem w Sejmie przeszło 20 lat temu, jak była dyskusja nad wejściem do Unii Europejskiej. Ja byłem za tym wejściem, ale też widziałem różne niebezpieczeństwa - zaznaczył prezes PiS.
Jarosław Kaczyński przekonywał, że Polacy powinni się pozbyć "tej mikromanii". Argumentował, że nie sprawdziły się prognozy "wielu na Zachodzie" z początku transformacji, że Polska będzie "takim nowym południem Europy, że ciągle tylko problem, że deficyty, że zadłużenia". - Proszę państwa - nie. Myśmy się okazali krajem północy, krajem, który potrafi się rozwijać i to mimo tego, że były przez dłuższy czas naprawdę złe rządy - powiedział lider PiS.