Reklama

Michał Szułdrzyński: Nocna zmiana w energetyce

Odwoływanie ministra zajmującego się energią w czasie kryzysu energetycznego to gest rozpaczy. A kulisy dymisji ukazują chaos komunikacyjny w obozie władzy.
Odwołany minister Piotr Naimski i premier Mateusz Morawiecki

Odwołany minister Piotr Naimski i premier Mateusz Morawiecki

Foto: PAP/Paweł Supernak

Piotr Naimski, choć należał do weteranów prawicy (o czym będzie jeszcze niżej), nie miał szczęścia w Prawie i Sprawiedliwości. W 2015 r. miał zostać ministrem do spraw energii, ale Jarosław Kaczyński postawił wówczas na Krzysztofa Tchórzewskiego, któremu postawiono zadanie rozładowania konfliktu z górnikami. Naimski został więc ministrem w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, odpowiedzialnym za nadzór krytycznej infrastruktury energetycznej i przetrwał na tym stanowisku aż do ostatniej środy. Jego odejście mówi bardzo wiele o powadze sytuacji, w jakiej znalazł się rząd PiS. Warto przyjrzeć się biegowi wydarzeń, które do tej sytuacji doprowadziły.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama